Na łeb na szyję

Sprzedaż samochodów w naszym kraju spada w zastraszającym tempie. Według szacunków, w kwietniu sprzedano o 20% mniej samochodów niż w marcu i o 10% mniej niż w kwietniu zeszłego roku

Według najbardziej aktualnych szacunków w kwietniu sprzedano jedynie ok. 25 tys. nowych aut. Nie pomaga nawet zjawisko, o którym pisaliśmy tutaj - wykupowanie 10% wszystkich nowych samochodów przez obywateli Niemiec i Słowacji, którzy przyjeżdżają do nas z rządowymi dopłatami za zezłomowane samochody. Dzięki tym dopłatom, sprzedaż u naszych zachodnich sąsiadów wzrosła w pierwszym kwartale 2009 roku o 18%.

Jednak jak pisze Rzeczpospolita, dopłaty, z których dotąd skorzystało 1,4 mln Niemców w przyszłym roku odbiją się czkawką na tamtejszym rynku i jeszcze bardziej na środowisku - złomowiska podobno już dziś pękają w szwach. Co więcej, 2 500 euro za zezłomowanie samochodu - często nawet w niezłym stanie - czeka jeszcze na 600 tys. chętnych Niemców.

Ekonomiści alarmują, że w tym roku owszem sprzedaż rośnie, ale w końcu nastąpi przesyt i w przyszłym roku nastąpi tąpnięcie. Czy to jednak naprawdę takie złe, że teraz, w najgorszym dla motoryzacyjnego przemysłu czasie tak wiele ludzi decyduje się na kupno samochodu? Chyba nie.

Eksperci skarżą się także, że Niemcy przestali kupować meble i sprzęt AGD - oszczędności wolą przeznaczyć na kupno samochodu z dopłatą. Według Ulricha Bluma, eksperta z instytutu gospodarczego w Halle, na którego powołuje się Rzeczpospolita, w bilansie strat i zysków całej gospodarki, rząd niemiecki straci w sumie na dopłatach do samochodów 2,6 mld euro.  

Nowe samochody to nie wszystko. W Polsce spada także sprzedaż samochodów używanych sprowadzanych z zagranicy. To zapewne efekt bardzo niekorzystnego kursu euro - kupienie samochodu w Niemczech czy Włoszech po prostu się już nie opłaca.

Jan Kopacz

A w Polsce Fabia rządzi, Cee'd wymiata- ZOBACZ TUTAJ

A tak wygląda projekt podatku ekologicznego u nas - WIDEO

Samochody - ogłoszenia

 

Więcej o: