GM - początek końca?

General Motors, gigant motoryzacyjny operujący na całym świecie jest w bardzo trudnej sytuacji. Jego szefostwo aby podnieść go z kolan planuje zrzucić z jego barków kilka należących do koncernu marek. Czy to początek końca wielkiego GM?

Jeszcze parę lat temu mówiło się o łączeniu firm samochodowych w wielkie koncerny, których na całym świecie miałoby pozostać około sześciu. Taką teorię nadal wyznaje CEO Fiata Sergio Marchionne. Wielkie amerykańskie koncerny stanęły teraz w obliczu kryzysu i z poważną wizją bankructwa. Niewydolne kolosy obciążone dodatkowo funduszami socjalnymi byłych pracowników dostały niedawno od rządu pomoc finansową. Ten bezprecedensowy akt w historii wolnorynkowej gospodarki amerykańskiej pokazuje, jak ważną gałęzią przemysłu jest motoryzacja. Niestety same pieniądze nie wystarczą. Potrzebny jest plan naprawczy. General Motors ma już pewną wizję. Jest nią... zmniejszenie swojej pozycji na rynku.

Sprzedać co się da

Pierwszym posunięciem jest wystawienie na sprzedaż nierentownych firm/marek zależnych. Hummer, marka wywodząca się od potocznej nazwy wojskowego HUMVEE miała się dobrze aż cena galonu paliwa doszła do czterech dolarów, a amerykanie zaczęli zamawiać hurtowe ilości Priusów. Ceny benzyny wróciły do "normy", ale klienci nie zamierzają wracać do salonów niemodnych już Hummerów. Sprzedaż ciągle spada, ale zamiast spróbować np. stworzyć modele konkurencyjne dla Jeepa, należącego do Chryslera, zdecydowano o sprzedaży bardzo dobrze rozpoznawalnej marki.

Podobny los czeka szwedzkiego Saaba. Należąca do GM od 1990 roku firma przynosi ciągłe straty. Trudno się dziwić. W tym czasie zaprezentowano zaledwie trzy konstrukcje, a obecny model 9-5 produkowany jest już prawie dwanaście lat! Z kolei nieco młodszy model 9-3 (prezentacja w 2002 roku) zatracił swoją tożsamość w imię popularności. Ta niestety nigdy nie przyszła. W 2007 roku wyprodukowano 136,9 tys samochodów o lotniczych korzeniach, co oznacza niezmienny poziom od około dekady. Rząd szwedzki nie jest zainteresowany przejęciem kontroli ani nad Volvo ani nad Saabem. Opracowanie nowego modelu od podstaw to przynajmniej dwa, trzy mld euro, więc tę firmę może kupić jedynie jej miłośnik.

Resztę zlikwidować

Wygląda na to, że los Oldsmobile'a może podzielić Saturn. Marka stworzona jako oddzielny byt w 1985 roku w ramach GM miała za zadanie konkurować jakością z samochodami japońskimi. Niestety "bezczelni" Japończycy regularnie zmieniają modele kompaktowe co 4-5 lat, podczas gdy ich konkurent Saturn serii S wytwarzany był bez większych zmian w latach 1991-2002. Brak wystarczających środków na inwestycje i w końcu zapożyczanie konstrukcji Opla i Daewoo (u nas sprzedawane jako Chevrolet) spowodował, że firma nie przynosi zysków. Dla obecnego zarządu GM jest to wystarczający powód do likwidacji swojego dziecka.

Podobny los może spotkać zasłużonego Pontiaca. Marka wywodząca swą nazwę od imienia indiańskiego wodza, kreowana na "sportową" boryka się z zaburzeniami tożsamości. Pod maskami Pontiaców pracują te same silniki, co w Chevroletach (i Saturnach), jedynym wyjątkiem jest G8 - przemianowany australijski Holden Commodore. Z kolei segment "Sport sedans", u nas znany jako premium, jest dla "biednego" Pontiaca nieosiągalny. Obecny plan to obcięcie palety do czterech modeli: G8, G5, Vibe i Solstice. Z oferty wypadną średniej klasy G6 (produkowany od trzech lat) i SUV Torrent. Na razie nic nie wiadomo, czy planowany na wiosnę G3 (Daewoo Kalos/Chevrolet Aveo) miałby sie nie ukazać. Ameryka ponoć czeka na małe i oszczędne samochody.

Kingsize

Troy Clarke, szef GM na Amerykę Północną powiedział, że General Motors będzie mniejszym przedsiębiorstwem. Przy życiu na pewno pozostaną Chevrolet, Buick i Cadillac, oraz "zamorskie" dobra poza szwedzkim. Jak rozwinie się sytuacja zobaczymy w najbliższym czasie. Najgorszy scenariusz dla GM, to podjęcie decyzji o minimalizacji oferty i spełnienie się pozytywnego scenariusza, przewidującego znaczne polepszenie się koniunktury w branży motoryzacyjnej już w przyszłym roku. Wtedy odbudowanie obecnej pozycji może okazać się niemożliwe.

Marcin Lewandowski, źródło: Automotive News, GM

 

Samochody: Chevrolet Aveo - ogłoszenia

 

 

 

Więcej o: