Motokoce w teście - skuterowy sezon przez cały rok!

Pierwszy raz zobaczyliśmy motokoce na zdjęciach z Paryża sprzed kilku lat. Zazdrośliliśmy  wtedy paryżanom, że mogą przez większą część roku przemieszczać się po mieście jednośladem

Dzięki porządnej, zewnętrznej ochronie nie trzeba zakładać ciepłych motocyklowych spodni i kurtek, i  nawet poczas niesprzyjających warunków atmosferycznych przemieścić się z domu do pracy.

Podczas tegorocznego, jesiennego Motobazaru w Warszawie mogliśmy przyjrzeć się im z bliska, a z początkiem zimy, w ramach testu - używać.

Motokoce postanowilisimy przetestować używajac ich na dwóch skuterach. Jeden to 50ccm: Honda Giorno, drugi - Lambretta TV 175. Pogoda iście "zachęcała" do testów: 5 st Celcjusza, deszcz i wiatr. Trasa, która przemierzaliśmy przez tydzień pod czarną ochroną to przypuszczalnie, codzienna trasa pokonywana z domu do pracy i z powrotem, przez potencjalnych użytkowników.  Obydwa kierunki do podwarszawskich miejscowości: w kierunku Wołomina - potwornie zakorkowana droga, i w stronę Otwocka - już zupełnie nowoczesna, dwupasmowa, szybka trasa dojazdowa.

Ponieważ obydwa skutery nie są zbyt popularne, wypożyczyliśmy do testów  nakrycie firmy Urbano Tucano, jednego z trzech producentów motokocy oferowanych przez firmę Motokoce.pl, tzw. uniwersalne. Co prawda, firma  dedykuje koc dla suterów Lambretty , modelu TV 175, ale nie informuje której serii, a to dużo zmienia w mocowaniu koca.


Prócz motokoca przez tydzień używaliśmy: mufek motocyklowych.


Motokoce wykonane są z materiału bardzo dobrej jakości nowoczenych niepalnych i odpornych na wysokie temperatury materiałów, zapięcia i paski służące do mocowania w miejscu kontaktu z karoserią, zabezpieczono gumą, chroniąc skuter przed zarysowaniem.

Poczas jazdy skuterem koc, otula nas, chroniąc tors i nogi, czyli najbardziej narażone na zmarznięcie, czy zmoknięcie części ciała. Dobrze wyporofilowane są boki, przykrywające nogi i mają specjalne usztywnienia. W testowanych przez nas modelu, są to pompowane powietrzem komory, coś na wzór "pływaków", prócz izolacji termicznej, zapobiegają łopotaniu i podwiewaniu przykrycia.  W górnej częci podszyty jest miłym w dotyku sztucznym futrem, a między częścią zewnętrzną, a wewnętrzną znajduje się duża, zamykana kieszeń.

 

Motokoce są zaprojektowane naprawdę z myślą o wygodzie użytkownika. Otwór znajdujący się w miejscu stacyjki jest odpowiednio duży, nie musimy ściągać motocyklowych rękawic wkładając kluczyki, a przykrywająca go klapka jest dobrze wyprofilowana, nie przeszkadza podczas jazdy.

Za jeszcze dwa patenty należy pochwalić projektantów
. Po skończonej jeździe można sprawnie zejść ze skutera, naturalnie, bez wyplątywania się spod ochrony. Górną część służy wtedy do przykrycia kanapy. Takie rozwiązanie jest świetne, nawet kiedy pada, kanapa zaparkowanego "po chmurką" skutera jest sucha. Jeżeli zabezpieczamy skuter przed kradzieżą, tzw. łańcuchem na koło, wykorzystujemy zaprojektowany w tym celu otwór. Dzięki niemu motokoc jest też zabezpieczony.

Mufy: są naprawdę niezastąpione - nawet w Lambretcie, gdzie biegi zmienia się w kierownicy, a przy jeździe miejskiej, to najtrudniejszy test dla nich. Nie przeszkadzają, czynności wykonuje się naturalnie, a doskonale chronią czubki palców, które marzną nawet w najlepszych izolowanych motocyklowych rękawicach. Nasze testowe, miały nadruk niedźwiedzich łap - miejmy nadzieję, że nie to jest przyczyną tak pozytywnej oceny.

Resumme:


Słowo "uniwersalne" oczywiście występuje w naszym słowniku, ale znaczy tyle, co: fajne czyli nic. W  dedykowanym motokocu przez firmę  TucanoUrbanoLambretcie, nie pasuje główne mocowanie na kolumnie kierownicy, w Hondzie Giorno natomiast, mocowanie się sprawdziło, ale to mały i krótki skuter, więc przykrycie jest zbyt długie i na wysokości kolan tworzy zagłębienie.
W testowanym przez nas egzemplarzu na pochwałę zasługuje również dobrze zaprojektowany sposób wypięcia koca w razie niebezpieczeństwa. Pasek okalający szyję kierowcy podczas bardzo mocnego szarpnięcia, rozpina się, ale nie powoduje uszkodzenia zapięcia, a uwalnia prowadzącego.


Jeszcze raz podkreślamy: motokoce testowaliśmy na skuterach specyficznych. Nasi znajomi, jeżdzący dużymi, nowoczesnymi skuterami: Suzuki Burgmanem czy Hondą Helix podkreślają, że motokoce sprawdzają się idealnie, pozwalają na niemal bezobsługowe połączenie motokoca kierowcy z motokocem pasażera, wszystko idealnie pasuje i ogromnie podnosi konfort jazdy.
.
To czego nie użyliśmy,  to motospodnie: na naszych skuretach, jeszcze jedna warstwa odzienia odbierała zupełnie możliwość poruszania, a tym samym  bezpieczenieństwa poczas jazdy.

I jeszcze wiele rzeczy oferowanych przez firmę Motokoce.pl nie przetestowaliśmy... Firma jest dystrybutorem: OJ Atmosfere, Tucano Urbano, MAD, Klan a w ofercie ma niebywałą gamę produktów dla motocyklistów chcących poruszać się jednośladem cały rok od bielizny, przez akcesoria do odzieży zwnętrznej.

 Darek vel Broda, jk, bom

 

Motocykle, skutery: ogłoszenia

 

 

Więcej o: