Weź motocykl na celownik

Powoli przestają być w Polsce dobrem luksusowym. Tanieją i powszednieją. Nigdy nie było ich tak wiele i w tak interesujących cenach. W zalewie rynkowych propozycji trafiają się naprawdę ciekawe okazy

Wystarczy porównać cenniki. Te obecne i te np. sprzed trzech lat. Widać, że ceny zjechały o 10-15 proc. Co najmniej o tyle - jeśli wierzyć statystykom - wzrosły za to płace. W efekcie używany japoński motocykl można już kupić nawet za równowartość jednej średniej krajowej. Nowe bardziej są uzupełnieniem samochodu niż jego alternatywą. Można powiedzieć, że motocykl i motocyklizm nieco już spowszedniały.

Wiele osób jeździ autem z konieczności, a motocyklem dla relaksu. W dni robocze jednym, w weekendy - drugim. Na szczęście jednoślady wciąż budzą spore emocje i są obiektem westchnień niezależnie od płci i wieku wzdychającego. Jedne zasłużenie, inne mniej.

Zobacz kilka naszym zdaniem najciekawszych maszyn 2008 roku.

 

LEMSKI

Więcej o:
Komentarze (12)
Weź motocykl na celownik
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    Jakie dziadki, jakie nie staje, H-D Sportster to sprzęt dla kobiety, albo nastolatka, który uczy się jeździć ;)

  • Gość: Gość

    0

    zajebisty i tyle ;-)

  • Gość: Gość

    0

    Statystyki wzrostu płac niezmiennie wskazuje nasz premier Tusk, tymczasem dla przeciętnego Kowalskiego to zwyczajne pustosłowie. Ten wzrost płac widać chyba tylko u najbogatszych, których stać na dowolny model motocykla. Dla biedniejszych pozostają sprzęty rozjeżdżone na Zachodzie i sprowadzone w stanie przeróżnym. Moim zdaniem nie ten forsowany w mediach lawinowy wzrost płac ale właśnie sprowadzanie używanych motocykli z Zachodu lub kupno nowych moto od niezależnych importerów ze zniżką 20-30%, napędza spadek cen motocykli.

  • Gość: Gość

    0

    Ale kupa,juz motorynka ładniejsza jest:)

  • Gość: Gość

    0

    pewne jest jedno, na spotkaniach i zlotach brakuje juz prawdziwych motocyklistów. Co raz wiecej dresów, pozerów, i wypicowanych HD, którymi jeżdzą dziwne typy, oraz wyścigowców ktorzy napieraja ile fabryka dała.
    Kto wsiada na motor i robi 1000km dziennie? kto poswieca temu każdy grosz? kto przyjeżdza na zlot poskręcana w garażu MZką? te czasu juz mineły
    Denerwują mnie bulwarowcy i mnożące sie na peczki jakies kluby śzlifierek

  • Gość: Gość

    0

    Racja Zuo,swieta racja!Mam takiego Sportstera,jest swietny!!A wciaz mi jeszcze staje:)

  • Gość: Gość

    0

    Simon co to za krytyka? ten motocykl ma dusze a nie jakieś japońskie XF32345XFG43-Z ,którymi jazda to nie przyjemność , dla starych dziadków no i? też mogą se pojeździć a z wieloletniego doświadczenia po prostu wybierają coś lepszego. Nawet dodam ,że te starsze modele są najlepsze.

  • Gość: Gość

    0

    Harley to nie motocykl... to orgazmotron dla starych dziadków, którym już nie staje i muszą podbudować swoje ego.

  • Gość: Gość

    0

    zajebisty harlej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX