Dbajmy o wydech

Typowy układ wydechowy nie ma szczególnych wymagań obsługowych, ale trzeba pamiętać o jego obecności i potrzebach

Przeciętny użytkownik samochodu osobowego nawet nie myśli o elementach wydechu w swoim samochodzie. Przychodzi jednak taki moment, gdy przypomina sobie nagle o ich istnieniu, zazwyczaj w nader przykry sposób. Czasami jest to wynikiem uszkodzenia mechanicznego, na przykład o drogowy wybój na kiepskiej drodze podczas jazdy mocno obciążonym autem, czasami owocem procesów korozyjnych, prowadzących do powstania nieszczelności. Efekt jest zawsze taki sam - głośny warkot, informujący o problemie.

Prosta budowa

Układ wydechowy nie jest szczególnie skomplikowany. Zaczyna się kolektorem, odbierającym spaliny z cylindrów silnika i wprowadzającym je do rury wydechowej. Dalej znajdziemy katalizator, element sprężysty (tak zwaną plecionkę), tłumik wstępny (pierwszy) oraz końcowy tłumik wydechu. W większych silnikach wszystkie te detale mogą być zdublowane. Spotyka się również układ dwóch katalizatorów.

Stosunkowo prosta budowa nie zmienia faktu, że wydech w samochodzie ma niezwykle trudne warunki pracy. Nie dość, że narażony jest na uszkodzenia mechaniczne i bardzo wysokie temperatury (nawet kilkaset stopni Celsjusza), to jeszcze musi sprostać ciągłym jej zmianom. Wynika to z faktu, że silnik nagrzewa się i stygnie. Nawet wówczas, gdy temperatura pracy przez dłuższy czas mogła by pozostać stała (dłuższa trasa) wydech może być gwałtownie schłodzony na skutek pojawienia się opadów deszczu czy choćby przejazdu przez kałużę.

Wydech co prawda narażony jest na uszkodzenia mechaniczne, ale wysokie temperatury i zmienne warunki pracy powodują, że największym zagrożeniem są dla niego naprężenia i korozja. Dochodzi do pęknięć albo perforacji, i to zarówno na rurze wydechowej jak i na tłumikach i elemencie elastycznym. Dodatkowy problem stanowią gumowe wieszaki. Co jakiś czas pękają ze względu na zużycie mechaniczne i starzenie się gumy.

3, 5, a może 10 lat?

Średni żywot układu wydechowego zależy od tego, z jakiego typu silnikiem współpracuje, z jakiego materiału został wykonany i w jaki sposób jest eksploatowany. W silnikach benzynowych wydechy wykonane ze zwykłej stali pozostają w pełni sprawne przez 3-5 lat. Potem zaczynają się problemy z pęknięciami i korozją. Trzeba zaznaczyć, że szczególnie destrukcyjne jest jazda zimą na krótkich dystansach. Po uruchomieniu silnika w wydechu kondensuje się woda, wyjątkowo mocno przy niskich temperaturach zewnętrznych. Jeśli nie będziemy jechać samochodem na tyle długo, by woda z wydechu wyparowała, to będzie ona zalegać w rurze wydechowej i tłumikach. Bardzo przyśpiesza to korozję, atakującą stalowe elementy od środka. Dużo bardziej żywotne są układy wydechowe ze stali wysokogatunkowej, ale można je spotkać tylko w droższych autach. Mogą być sprawne nawet przez 10 lat. Bywa, że ze stali wysokogatunkowej wykonany jest przynajmniej końcowy tłumik. Wówczas problem korozji ogranicza się do rury wydechowej i pierwszego tłumika. Właścicieli aut z silnikami wysokoprężnymi kłopoty z żywotnością układu wydechowego omijają bardzo długo. Charakterystyczny osad ze spalin, sprawiający wrażenie tłustego, zabezpiecza wydech przed korozją wewnętrzną.

W przypadku układu wydechowego najważniejszym obowiązkiem użytkownika auta jest reagowanie na każdy objaw głośniejszej pracy samochodu. Wczesne wykrycie nieszczelności pozwala szybko i tanio usunąć usterkę. Lekceważenie pierwszych objawów prowadzi zazwyczaj do powstania dużego uszkodzenia (urwanie rury wydechowej, rozpadnięcie się tłumika), trudniejszego do naprawienia i bardziej kosztownego. W takiej sytuacji możemy też być pozbawieni możliwości kontynuowania jazdy. Wystarczy policyjny patrol, który stwierdzi, że nasz samochód jest zbyt głośny by uczestniczyć w ruchu drogowym.

Dariusz Dobosz

ZOBACZ TAKŻE:

Trudny żywot sprzęgła - PORADNIK

Tanio, czyli drogo - współczesne diesle

Autotrader.pl - bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne

Więcej o: