Motocykle | Przygotuj się do wiosny.

Coraz przyjemniejsza aura zachęca do jazdy jednośladem. Pamiętajmy jednak, że do sezonu trzeba przygotować i siebie, i nasz motocykl. Na co zwrócić uwagę podczas wiosennego przeglądu?

Scenariusz niemal zawsze jest taki sam. Późną jesienią motocykliści jeżdżą aż do pierwszych mrozów. Potem, gdy robi się naprawdę zimno wstawiają swoje maszyny do garaży, komórek i piwnic, zapominając o nich aż do wiosny. Oczywiście są tacy, którzy przygotowują swoje dwa kółka do zimowego snu, a co kilka tygodni nawet je odwiedzają by „przepalić” silnik, uzupełnić ciśnienie w oponach i poruszyć teleskopami dla nasmarowania uszczelniaczy. Ci z pewnością będą mieli wiosną mniej roboty.

Opony na start

Klasyczny, wiosenny schemat wygląda jednak inaczej. Zakurzony motocykl na „sflaczałych” kołach zostaje wyprowadzony po półrocznej przerwie na światło dzienne. Przede wszystkim trzeba w nim napompować ogumienie, sprawdzając przy okazji stan bieżnika. Jeśli jest zbyt płytki (poniżej 2 mm) lepiej zmienić opony. Podwozia jednośladów nie lubią wytartego protektora. Prowadzenie jest znacznie precyzyjniejsze, gdy bieżnik jest głęboki. Jeśli jesteśmy przy kołach to sprawdźmy naprężenie łańcucha i pokryjmy go porcją świeżego smaru. W modelach z wałem napędowym sprawdźmy stan oleju w przekładni głównej.

Potyczki z prądem

Po zimowej przerwie obowiązkowo trzeba zająć się instalacją elektryczną. W akumulatorze uzupełniamy poziom elektrolitu, dolewając wody destylowanej. Potem doładowujemy baterię. Wymontowaną baterię, trzymaną w domu i regularnie doładowywaną wystarczy wiosną zamontować do motocykla, smarując klemy specjalnym smarem eliminującym powstawanie nalotu. Sprawne źródło prądu pozwala sprawdzić działanie oświetlenia i sygnału dźwiękowego. Niesprawne elementy trzeba doprowadzić do porządku.

Uwaga na "heble"

Uruchomienie modeli gaźnikowych może być utrudnione po kilku miesiącach postoju. Zwietrzała benzyna albo sklejone membrany sprawiają trochę kłopotu. Czasami nie pomaga ani długotrwałe używanie rozrusznika ani nawet metoda „na pych”. Wówczas trzeba rozebrać i usprawnić gaźniki. Wersje z układem wtryskowym nie mają takich problemów. Uruchomienie motocykla pozwoli nam wyjechać na drogę, jednak pierwsza jazda powinna być niezwykle ostrożna i krótka. Najpierw trzeba bowiem sprawdzić działanie hamulców. W ciągu kilku zimowych miesięcy mógł sparcieć przewód hamulcowy. Zapieczeniu mogły ulec tłoczki hamulcowe. Dlatego dopiero po sprawdzeniu, że hamulce są sprawne można śmielej kontynuować jazdę. Zdarza się, że występują problemy z działaniem sprzęgła. Stosowane powszechnie w motocyklach sprzęgła w kąpieli olejowej lubią się czasem „skleić”. Podczas pierwszej, wiosennej przejażdżki sprawdzimy też, czy odpowiednio lekko pracują linki. Ciężko przesuwające się cięgła trzeba koniecznie nasmarować. Jeśli na lince widoczne są popękane pojedyncze druty, lepiej zawczasu ją wymienić. Zerwanie uszkodzonej linki następuje zdumiewająco szybko i może zaskoczyć nas w trasie.

Pierwsze metry

Pierwszy ruch teleskopów przedniego zawieszenia, pozostających nieruchomo przez kilka miesięcy, często kończy się uszkodzeniem uszczelniaczy. Pierwsza jazda pokaże, czy z widelca nie zaczyna wyciekać olej. Niesprawne uszczelniacze muszą być wymienione a olej teleskopowy uzupełniony do odpowiedniego poziomu określonego w instrukcji. Z kolei olej silnikowy najlepiej wymieniać właśnie na wiosnę. Nawet, jeśli nie osiągnęliśmy określonego instrukcją przebiegu olej silnikowy i tak wymienia się raz w roku.

Nie tylko motocykl

Gdy motocykl jest sprawny, warto zając się garderobą i wyposażeniem. Skórzany kombinezon, który powinien być porządnie wypastowany jesienią, trzeba tylko wypolerować. Jeśli nie był pastowany to trzeba zrobić to właśnie teraz. Sprawdźmy, czy kurtka i spodnie, także te z materiałów tekstylnych, nie mają pęknięć albo rozprutych szwów. Wszelkie niedomagania trzeba naprawić. Podobnie rzecz ma się z kombinezonem przeciwdeszczowym.

Przygotujmy rękawice (też nie mogą mieć pęknięć), pas nanerkowy, buty, osłonę gardła i wszelkie inne akcesoria (osłony kolan, barków, pleców). Sprawdźmy, czy wizjer hełmu nie jest porysowany. Jeśli tak, zamontujmy nowy. Porysowany wizjer nocą bardzo utrudnia jazdę. Skontrolujmy, czy zapięcie kasku pod brodą wciąż jest sprawne. Wiosna jest także dobrym momentem na uzupełnienie wyposażenia przed sezonem. Jeśli czegoś nie kupiliśmy w poprzednim roku, to właśnie teraz mamy ku temu dobrą okazję.

Stare zwyczaje na nowo

Niektórzy kierowcy jednośladów zapominają, że jazda motocyklem wygląda zupełnie inaczej niż samochodem. Dwa kółka prowadzi się całym ciałem, dlatego trzeba zadbać także o sprawność fizyczną. Trochę ćwiczeń nie zaszkodzi, małe przygotowanie kondycyjne z pewnością się przyda. Pierwsze wyjazdy powinny być krótkie i niezbyt forsowne. Przypomnijmy sobie wszystkie zasady, skoordynujmy od nowa niezbędne ruchy. Nie zaszkodzi trochę poćwiczyć na pustym placu. Jeśli już teraz ktoś rusza w dłuższe podróże, niech pamięta, by ciepło się ubrać. Nawet, gdy kwietniowe temperatury dochodzą do 20 st. C powietrze wciąż jest ostre i przenikliwe. Naprawdę przyjemnie robi się dopiero w maju. Nie lekceważmy pędu powietrza, o dolegliwości reumatyczne nietrudno. A na koniec - sprawa najważniejsza: samochodziarze muszą przyzwyczaić się do motocykli na drogach. Nie widzieli ich przez wiele miesięcy, teraz są zaskakiwani przez jednoślady. O wypadek nietrudno. Myślmy za siebie i za innych, to najlepsza recepta na bezpieczną jazdę.

Dariusz Dobosz

Kawasaki Z750R

Kawasaki VN900 Custom

Kawasaki - ogłoszenia

Więcej o: