Najbrzydsze Ferrari w historii?

Włoskie, sportowe maszyny - w szczególności Ferrari - przez wielu uważane są kanon motoryzacyjnego piękna. Są jednak tacy, którzy uważają, że ideał ten można poprawić. Bardzo rzadko się to udaje, a od czasu do czasu na świat przychodzą prawdziwe potworki

Takie jak widoczny na zdjęciach prototyp, zaprojektowany przez węgierskiego artystę Petera Simona. Jeśli macie wrażenie, że kojarzycie to nazwisko, najprawdopodobniej mieliście okazję podziwiać jego ostatnie dzieło Credo E-Bone, czyli miejski autobus o wyglądzie owada.

Simon wrócił! Tym razem z autorską i równie odważną interpretacją Ferrari Enzo. Nie chodzi o to, że nie doceniamy twórczego potencjału węgierskiego projektanta, ale w futurystyczno-organiczno-owadzim prototypie naprawdę trudno jest nam odnaleźć miłe dla oka aspekty. Przy tym aucie nawet współczesne dzieła studia Bertone (Mantide) to prawdziwe ślicznotki.

Ciekawe, czy znajdzie się ktoś z odpowiednio grubym portfelem - i nietuzinkowym gustem - by chcieć mieć takie auto w garażu? Zapraszamy do galerii.

bs

ZOBACZ TAKŻE:

Po prostu GTO XX | Za kierownicą

Genewa 2011 | Ferrari FF

Ferrari - ogłoszenia

Więcej o: