Z Warszawy wystartował rajd Monte Carlo

Prawie setka zabytkowych aut wyruszyła w kłębach spalin w liczącą 3 tys. km trasę rajdu z Warszawy do Monte Carlo. Automobilom na pl. Teatralnym kibicowały setki osób

Po raz kolejny okazało się, że prawdziwy czar motoryzacji to nie obłe kształty nowoczesnych samochodów na wysoki połysk, lecz kanciaste sylwetki sprzed 30 lat, bo tyle mniej więcej wynosiła średnia wieku automobili, które zjechały w czwartek na start XIV Rallye Monte-Carlo Historique. Tak nazywa się wyścig zabytkowych samochodów, który w czwartek rozpoczął się w Warszawie. Mogą brać w nim udział wyłącznie auta wyprodukowane przed 1979 r. Tych na pl. Zamkowym zjawiło się aż 98 spośród 328, które z różnych miast - m.in. Marrakeszu, Reims, Glasgow - za dwa dni zjadą do Monte Carlo.


Zabytkowe cacka przyciągnęły tłumy miłośników motoryzacji, którzy z zapałem fotografowali doskonale utrzymane egzemplarze. Z zachwytem cmokano nad sportową sylwetką porsche 911 z 1969 r., czule głaskano błękitne citroeny SM, zazdrośnie spoglądano na niedbale rozpartych za kierownicą właścicieli jaguarów E-type, przy citroenie DS z łezką w oku wspominano stare filmy z Fantomasem, a agenta Tomka przy porsche cayenne. Entuzjazm widzów wywołała rundka dookoła parkingu polskiego fiata 125p MC z 1973 r., z pionowo ustawionymi tylnymi światłami. A także bardzo, bardzo starego poloneza.

Ogółem w Rajdzie Monte Carlo uczestniczy osiem polskich załóg, które wystartowały z Warszawy. Wspomniany polonez jest jedynym tego typu samochodem w rajdzie. Najwięcej jest porsche - do Monte Carlo przyjedzie ich aż 43. Wczorajsza impreza to powrót do przeszłości - rajdy Monte Carlo rozpoczynały się w Warszawie przez 20 lat - po raz ostatni w 1979 r.

Tradycja wróciła o godz. 12.30, gdy samochody ustawiły się w rzędzie przy podwyższonej rampie z bramą startową naprzeciwko wejścia do Teatru Wielkiego. Chwila przemówień prezesa Polskiego Związku Motorowego Andrzeja Witkowskego i prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i z rampy z rykiem silnika wystartował czerwony porsche 911 z 1979 r., po chwili stając grzecznie na czerwonym świetle na rogu Moliera. Wszystkie samochody jechały tą samą trasą - do ślimaków na Karowej, a później Wisłostradą, Trasą Łazienkowską, Grójecką i dalej aleją Krakowską przez Raszyn do Janek. Do Monte Carlo dotrą za półtora dnia, pokonawszy ponad 3 tys. km.

Źródło: Gazeta Stołeczna



Golf GTI do lansu - ZOBACZ WIĘCEJ

Używany VW Passat B5

Volkswagen Passat - ogłoszenia

Więcej o: