Wpadłeś w dziurę... i co dalej?

Błoto zalegające na jezdni często skrywa przykre niespodzianki. Jak upomnieć się o swoje i nie płacić z własnej kieszeni za uszkodzoną oponę, felgę lub elementy zawieszenia?

Szczególnie zimą łatwo nie zauważyć wyrwy w jezdni i uszkodzić oponę, felgę czy elementy zawieszenia, a nawet tłumik i miskę olejową. To zarządca drogi odpowiada za utrzymanie jej w należytym stanie, ale na poszkodowanym spoczywa ciężar udowodnienia wszelkich zaniedbań. Co robić w takiej sytuacji?

Zbierz dowody

Zanim zmienisz koło, zadzwoń po policję lub straż miejską i poproś o spisanie protokołu ze zdarzenia. Może to potrwać kilkadziesiąt minut (a w sytuacji podbramkowej nawet kilka godzin), ale będzie niezbitym dowodem dla zarządcy drogi i ubezpieczyciela. Przy okazji dowiesz się, kto odpowiada za stan drogi i nią zarządza. Jeśli masz przy sobie aparat fotograficzny lub komórkę z aparatem, koniecznie zrób zdjęcia dziury i uszkodzonego auta. Pomocne będą także pisemne oświadczenia świadków - pasażerów samochodu albo przechodniów.

Zgłoś szkodę

Szkodę z kompletem dokumentów musisz zgłosić u zarządcy, który przekaże sprawę o odszkodowanie ubezpieczycielowi. Do dokumentów należy dołączyć odpowiednie oświadczenie, zawierające m.in. dane kierowcy i samochodu, opis uszkodzeń i feralnego miejsca, wymiary i kształt dziury (przykładowy szablon Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni znajdziesz tutaj). Czasami, żeby przyspieszyć wypłatę odszkodowania, warto udać się na komendę po kopię protokołu i doręczyć ją samodzielnie ubezpieczycielowi. Uwaga! O odszkodowanie można ubiegać się w ciągu 3 lat od zdarzenia.

Umów się z rzeczoznawcą

Ubezpieczyciel przyśle rzeczoznawcę, który obejrzy samochód i wyceni szkody. Termin decyzji o wypłacie odszkodowania wynosi 30 dni. Jeśli zdecydujesz się samodzielnie naprawić auto, będziesz musiał przedstawić zarządcy drogi lub ubezpieczycielowi rachunki na wymienione części. Można też spotkać się z dodatkowymi wymaganiami, na przykład żądaniem oględzin uszkodzonych części po wymianie. Pamiętaj, że odszkodowanie przysługuje nie tylko za uszkodzone elementy, ale także inne straty spowodowane unieruchomieniem auta (tzw. utracone korzyści) - zdrowotne czy służbowe.

Kto zarządza drogą?

Może to być - w zależności od kategorii drogi - gmina (wójt, burmistrz, prezydent miasta), powiat, województwo lub Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Przykładowo, jeśli uszkodziłeś auto na drodze ekspresowej, autostradzie lub drodze krajowej, po odszkodowanie udaj się do najbliższego oddziału GDDKiA. Z pytaniem o zarządcę drogi powinieneś zwrócić się do policji, urzędu powiatu lub gminy, a w przypadku dróg wewnętrznych - np. do wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni albo firmy będącej właścicielem danego terenu.

Na co uważać?

Utrudnieniem w uzyskiwaniu pieniędzy może być znak drogowy ostrzegający przed złymi warunkami na drodze lub ograniczenie prędkości. Pomocny będzie wtedy protokół policji, który rozwieje wątpliwości na temat warunków w chwili uszkodzenia, oraz dokumentacja zdjęciowa i zeznania świadków. W razie niepowodzenia można powołać niezależnego rzeczoznawcę i próbować swoich sił w sądzie, a koszty ekspertyzy (ok. 300-500 zł) doliczyć do odszkodowania. Ostatnia możliwość to naprawa auta z własnej polisy AC. Gdy Twojemu ubezpieczycielowi uda się wyegzekwować zwrot pieniędzy od zakładu, w którym ubezpieczony jest zarządca drogi, nie stracisz zniżki za bezszkodową jazdę.

O czym warto pamiętać?

Jeśli zbyt późno zauważysz dziurę w jezdni, nie hamuj! Gdy naciśniesz na hamulec, przód auta zanurkuje i wzrośnie ryzyko uszkodzenia. Kolejne generacje aut mają coraz większe obręcze i opony o niższym profilu. Takie koła są droższe (jedno może kosztować ponad 2000 zł), a do tego - bardziej podatne na uszkodzenia. Skutki naruszenia struktury opony bywają niewidoczne gołym okiem i mogą ujawniać się później (dochodzi np. do wybrzuszenia lub rozerwania opony przy dużej szybkości), podobnie jak niektóre usterki (np. uszkodzenie łożyska). Warto pamiętać o tym przy spisywaniu oświadczenia.

Odpowiednie podstawy prawne, pomocne przy redagowaniu dokumentów, można znaleźć na stronach Rzecznika Ubezpieczonych.

Marcin Sobolewski

Bój się wiatru! - WIĘCEJ

Kierowco, odśnież auto! - ZOBACZ TUTAJ

Renault Avantime - ogłoszenia

Więcej o: