Unikatowy Nissan 300ZX Spyder

Dotychczas sądziliśmy, że Nissan 300ZX (Z32) występował na rynku w wersji coupe i kabriolet. Tak nam się jednak tylko wydawało, bo na amerykańskim portalu aukcyjnym eBay znaleźliśmy jedyny na świecie egzemplarz modelu ze składanym, metalowym dachem
Coupe spod znaku Zetki noszą na rodzimym japońskim rynku nazwę Fairlady Z. Słowo Fairlady pochodzi od serii roadsterów, produkowanych przez Datsuna w latach 60.

Jest w alfabecie znak, który ma dla Nissana szczególne znaczenie. Tradycję japońskich coupe oznaczonych literą Z zapoczątkował u schyłku 1969 r. Datsun 240Z. Pod maską miał 6-cylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 2,4 litra i mocy 150 koni, połączony z 4-biegową skrzynią manualną lub 3-biegowym automatem. Dzięki 240-tce Japończycy udowodnili, że są zdolni produkować nie tylko oszczędne i pozbawione polotu samochody, ale i niedrogie coupe.

Kolejne lata to modele 260Z, 280Z, 280ZX i dwie generacje 300ZX. Ostatnia, uważana za najbardziej egzotyczną, zjechała z motoryzacyjnej sceny w 2000 roku. Mimo to Carlos Ghosn - nowy szef japońskiej firmy po fuzji z Renault - obiecał wskrzesić kultową Zetkę. Słowa dotrzymał i w 2002 r. pojawił się 350Z. Dziś bramy fabryk Tochigi opuszcza siódmy już potomek serii Z, czyli 370Z.

Zaprezentowany w 1989 roku 300ZX gra w historii Zetek rolę "tego złego". Tuż po debiucie magazyn "Motor Trend" przyznał mu tytuł Importowanego Auta Roku 1990. W uzasadnieniu dziennikarze napisali, że dzięki bogatej osobowości potrafi być surowy jak "Terminator", by po chwili ulec kierowcy jak dobrze wychowane dziecko. Nissanowi udało się pobić tak znamienitych rywali jak Mazda Miata, Lexus LS 400 i Infiniti Q45. Rok po roku swoje uznanie dla niego wyrażała także ekipa z "Car & Driver".

Na rynek europejski 300ZX trafiał tylko w wersji 2+2. Co ciekawe, przednie reflektory modelu zostały wykorzystane w Lamborghini Diablo VT.

Japończycy wykorzystali kryzys tożsamości, który przechodziła Mazda RX-7, i uderzyli w zbyt ciężką Toyotę Suprę. Z ceną 33 tys. dolarów w 1990 roku 300ZX Twin Turbo był nie lada okazją. Konkurencyjne Porsche 944 S2 z 208-konnym silnikiem kosztowało wtedy 42 tys. dolarów, a 250-konny Chevrolet Corvette - niewiele mniej.

Niestety, los bywa przewrotny. 300ZX najpierw zyskał sławę najszybszej i najbardziej dopracowanej Zetki wszech czasów, po czym ze względu na zaporową cenę odszedł w niepamięć. Nie pomagała mu niekorzystna relacja dolara do jena i wysokie koszty produkcji. 6 lat po debiucie cena Nissana poszybowała do 45 tys. dolarów. Malejące słupki popularności sprawiły, że sprzedaż w Stanach Zjednoczonych zarzucono w 1996 roku, mimo że produkcja trwała jeszcze przez 4 lata.

Podstawowy wariant dysponował wolnossącą, widlastą "szostką" o pojemności 3 litrów i mocy 222 koni (VG30DE). Wersja Twin Turbo (VG30DETT) to aż 300 koni (w Europie 283) i 380 Nm, przenoszonych na tylne koła za pośrednictwem 5-biegowej ręcznej skrzyni (moc wersji z opcjonalnym, 4-biegowym automatem "topniała" do 280 KM). Przyspieszenie do setki? Niespełna 6 s. Wady? Tylko jedna - masa wersji z podwójnym turbo dobijała do 1,6 tony.

Łącznie wyprodukowano 164 tys. egzemplarze 300ZX (Z32). 65 tys. sztuk trafiło na rodzimy rynek japoński, a ponad 80 tys. - do USA. To o ponad 2 razy gorszy wynik od poprzedniej generacji 300ZX (Z31).

300-tka szczyciła się nie tylko mocnymi silnikami i przysadzistą sylwetką. Na drodze pomagało jej wielowahaczowe zawieszenie, seryjna "szpera" i system czterech kół skrętnych, a w niektórych wersjach - regulacja siły tłumienia. Na rynku występowała jako coupe (również z dachem targa) w wersji 2-osobowej lub 2+2 oraz jako 2-osobowy kabriolet, wprowadzony w 1993 roku (tylko z silnikiem wolnossącym). Wersje z dwoma fotelami od 2+2 różniły się o 215 mm krótszym rozstawem osi.

W ciągu swojej rynkowej kariery Japończycy nie przeprowadzili szczególnych modyfikacji 300ZX. W 1992 r. na listę seryjnego wyposażenia wersji amerykańskiej trafiła poduszka powietrzna kierowcy, a dwa lata później - pasażera. Wtedy też sterowanie systemem tylnych kół skrętnych powierzono elektronice. W ostatnim roku modelowym na rynek amerykański trafiło 300 egzemplarzy specjalnej serii Commemorative Edition w złotym kolorze.

Dotychczas sądziliśmy, że 300ZX występował na rynku tylko w wersji coupe i kabriolet. Okazało się jednak, że kosztem 800 tys. dolarów firma ACS (American Sunroof Corporation) wyprodukowała na zlecenie Nissana produkcyjny egzemplarz ze składanym, metalowym dachem. Pokazano go na targach motoryzacyjnych w Genewie i Paryżu w 1992 roku, po czym zdecydowano się na wdrożenie odmiany z klasycznym, miękkim poszyciem. Rozwiązanie po raz ostatni zastosowane przez Forda w 1959 roku znów trafiło do szuflady. Tym razem jednak nie na długo - w II połowie lat 90. na rynku nastąpił wysyp coupe-cabrioletów. Wystarczy wspomnieć Mercedesa SLK czy Peugeota 206 CC.


Nissan 300ZX Convertible

Ten sam Nissan 300ZX Spyder z przebiegiem zaledwie 8,2 tys. mil został niedawno wystawiony na sprzedaż na amerykańskim portalu aukcyjnym eBay. Cena "Kup teraz!" wynosiła 62 tys. dolarów, a licytacja zatrzymała się ostatecznie na 52,5 tys. Auto otrzymało wolnossącą V-szóstkę, 5-biegową ręczną skrzynię i 17-calowe polerowane alufelgi. Jak zapewnia sprzedający, eksploatacja nie powinna nastręczyć nowemu nabywcy żadnych problemów. Części pasują od "zwykłych" 300ZX, a mechanika dachu opiera się na rozwiązaniach zastosowanych w Saabach czy Mercedesach.

Marcin Sobolewski, źródło: eBay, oprac. własne

Murano CrossCabriolet - nisza w niszy - ZOBACZ GALERIĘ

Nissan 300ZX - ogłoszenia

Więcej o: