Igrzyska Bogów czas zacząć

Jeśli wciąż nie macie planu na weekend, a chcielibyście zrobić coś wyjątkowego, mamy propozycję. Na Wyspach rozpoczyna się właśnie doroczny Goodwood Festival of Speed, określany przez Timesa "największym show na ziemi"

Pierwszy Festiwal Prędkości odbył się w 1993 r. i od tej pory, regularnie przyciąga co roku grubo ponad 100 tys. gości. Organizator imprezy woli ją jednak nazywać "największym na świecie motoryzacyjnym garden party". Bo poza możliwością obcowania ze wspaniałymi maszynami, goście mogą się tu czuć jak na rodzinnym pikniku.

"Igrzyska Bogów" odbywają się na prywatnym torze wyścigowym zbudowanym w parku na terenie posiadłości lorda Charlesa Marcha, niedaleko miasteczka Chichester. Okolica posiadłości przez jeden weekend w roku rozbrzmiewa muzyką tysiąca silników. Od współczesnych bolidów Formuły 1 po napędzane silnikami parowymi pojazdy z dziewiętnastego wieku. Od potężnych dragsterów z ich mechanicznymi sercami o mocy 3000 KM po klasyczne, piękne auta wyścigowe z lat 50. Goodwood to - dosłownie - cała historia motoryzacji w pigułce. Również ta dwukołowa.

Jednak organizatorzy, chociaż pełni szacunku dla historii, nie są w nią ślepo zapatrzeni. Podczas niezwykłego weekendu goście imprezy mogą również podziwiać najnowsze modele oraz wciąż gorące prototypy. Auta, które do niedawna oglądali wyłącznie na szpiegowskich zdjęciach i oficjalnych szkicach. Lista tegorocznych nowości jest tak długa, że mogłaby zawstydzić organizatorów największych międzynarodowych targów.

Lexus przywiózł m.in. CT200h oraz sportowego LF-A, Ferrari model 599 GTO, Bugatti Veyrona 16.4 Grand Sport, a Peugeot sportowego RCZ i studyjnego mieszczucha BB1. Jest też wściekły Cadillac CTS-V, Mercedes SLS AMG, Citroen DS3 Racing i Porsche GT3 RS. Siłą rzeczy nie mogło również zabraknąć Brytyjczyków. McLaren przywiózł zatem do Goodwood swoje najnowsze dzieło - MP4-12C, Rolls-Royce chwali się Ghostem, a Aston Martin najdroższym w talii - One-77. Jest też MINI z Countrymanem, MG z Roadsterem Sport i Bentley z Continentalem Supersport.

Od wszystkich tych nazw miłośnikowi motoryzacji może zakręcić się w głowie. Ale Goodwood to coś więcej niż wspaniałe maszyny. To również niepowtarzalny klimat i niezwykli ludzie. Tylko tu spotkać można w jednym miejscu największe nazwiska związane z szeroko rozumianą motoryzacją. I nie ma tu podziału na ważnych i ważniejszych. Nikt się nie puszy, nie wywyższa, a każdy z odwiedzających może swobodnie porozmawiać z legendą rajdów czy wielokrotnym mistrzem Formuły 1. Co roku organizatorzy zapraszają tzw. "gwiazdy", nad którymi mogą się potem do woli pastwić goście pikniku. Kogo można spotkać tym razem?

W ten weekend będzie można zagadnąć m.in. legendarnego Sir Stirlinga Mossa i uciąć pogawędkę z obecnym mistrzem świata Formuły 1 Jensonem Buttonem oraz jego kolegą z zespołu - Lewisem Hamiltonem. Obecni będą również "starzy" mistrzowie. Będzie Sir Jackie Stuart, znany też jako ""Latający Szkot" oraz Sir John Surtees - jedyny do tej pory człowiek, który zdobył tytułu mistrza świata zarówno w wyścigach motocyklowych jak i Formule 1.

Więcej informacji na temat Goodwood Festival of Speed możecie znaleźć na stronie organizatora tutaj. Jest tam również specjalny kanał telewizyjny (tutaj), przekazujący na żywo wydarzenia z tegorocznych Igrzysk Bogów.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Już w najbliższy weekend - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: MINI - ogłoszenia

Więcej o: