Kolejne zmiany w Formule 1

W Genewie obradowała wczoraj Światowa Rada Sportów Motorowych. Poza ustanowieniem nowego dostawcy opon dla zespołów Formuły 1, szefowie FIA przegłosowali też kilka nowych, istotnych regulacji

Wybraliśmy kilka, najważniejszych zmian. Przede wszystkim, od przyszłego sezonu jedynym dostawcą opon będzie Pirelli. Włoska firma dostarczać je będzie ekipom F1 przez kolejne trzy lata. Po rezygnacji Bridgestone'a, jedynymi konkurentami w walce o kontrakt były firmy Michelin oraz Cooper Avon.

FIA postanowiła także podnieść minimalną masę bolidów. Dziś wynosi ona 620 kg. Od przyszłego sezonu, przez cały czas trwania weekendu wyścigowego, auta nie będą mogły ważyć mniej niż 640 kg.

Kolejny już raz Międzynarodowa Federacja Samochodowa próbuje uczynić wyścigi Formuły 1 bardziej widowiskowymi. Stąd nowe rozwiązanie mające ułatwić kierowcom wyprzedzanie i zachęcić ich do bezpośredniej walki na torze. Otrzymają oni możliwość ręcznej regulacji pochylenia tylnego skrzydła. Ingerencja ta będzie jednak możliwa wyłącznie w pewnych, z góry ustalonych sytuacjach.

Kierowcy będą mogli zmieniać ustawienie tylnego skrzydła dopiero po przejechaniu dwóch okrążeń wyścigu, wyłącznie w wybranych fragmentach toru i tylko w sytuacji, gdy od poprzedzającego go bolidu (nie dublowanego) dzieli ich nie więcej niż jedna sekunda. Możliwość regulacji tylnego skrzydła będzie kontrolowana elektronicznie oraz automatycznie dezaktywowana po wciśnięciu przez kierowcę pedału hamulca. Opcja dostępna będzie w czasie całego weekendu wyścigowego, również w trakcie sesji treningowych i kwalifikacji.

Poza wprowadzeniem regulowanych tylnych skrzydeł FIA zakazała używania jakichkolwiek innych systemów pozwalających na ręczną zmianę w czasie wyścigu charakterystyki aerodynamicznej bolidów. Do tych zalicza się na przykład stosowany obecnie przez niektóre ekipy system F-duct.

Inna z przegłosowanych zmian może zmartwić nowe teamy, które dołączyły do stawki w obecnym sezonie. FIA postanowiła rozprawić się bowiem ze zbyt wolnymi bolidami. Od przyszłego sezonu kierowcy, których najlepszy czas w uzyskany w kwalifikacjach będzie przekraczał 107% zwycięskiego czasu z Q1 nie zostaną w ogóle dopuszczeni do wyścigu. Sędziowie będą też mieli za zadanie bacznie obserwować bolidy, które "bez wyraźnego powodu poruszają się zbyt wolno, nierówno albo zaczynają stanowić niebezpieczeństwo dla pozostałych aut".

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Zobacz Kubicę na żywo - ZOBACZ TUTAJ

Button i Hamilton składają bolid | Wideo - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Renault - ogłoszenia

Więcej o: