Metamorfoza Chryslera

Lancia z silnikiem Hemi? A może SRT8? Owszem ale tylko w Europie. Od przyszłego roku Chryslery staną się Lanciami. Wszystko za sprawą przejęcia amerykańskiego giganta przez Włochów

Jeśli w przyszłym roku przyjdzie ci ochota kupić amerykańskiego Chryslera 300C z silnikiem Hemi (258 595 zł.), dostaniesz auto z logo Lancii. Ten sam znak pojawi się także na masce Grand Voyagera i powoli wycofywanego z Polski Sebringa. Czy to oznacza, że marka Chrysler zniknie z Europy? Nie do końca. Zostanie jedynie w Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie nie ma oficjalnej sieci sprzedaży Lancii.

Przyszłość Dodga na razie jest niepewna. Ale spokojnie, może być tylko lepiej. Nowy zarząd rozważa, by na Starym Kontynencie modele Caliber, Journey i Nitro zastąpiły wyłącznie samochody Dodge Profesional czyli nie byle jakie Vipery, Challengery i Chargery. Oznaczałoby to, że po pewnym już wejściu do Europy Chevroleta Camaro jedynie Ford, w kategorii "muscle car" byłby u nas nieobecny. Decyzja ma zapaść pod koniec tego roku.

A co z Jeepem? Pewne jest, że fuzję z włoskim Fiatem przetrwa bez zmian. Przynajmniej na razie.

Od przyszłego roku samochodami nowej Lancii handlować będą zarówno dilerzy Chryslera jak i Lanci. Ci pierwsi niemal z automatu sprzedawać będą także modele Ypsilon, Delta i Musa. W salonach drugich, po spełnieniu określonych warunków, pojawią się 300C i Grand Voyagery. Na podobnej zasadzie pracować będą stacje serwisowe.

Juliusz Szalek

ZOBACZ TAKŻE:

Dodge Journey 2.0 CRD - ZOBACZ WIDEO

Osiem Viperów na godzinę - GALERIA

Samochody: Dodge Viper - ogłoszenia

Więcej o: