Radical w Polsce. Ambitne plany

Znana z europejskiego motorsportu marka Radical oficjalnie rozpoczęła swoją działalność w naszym kraju. W jednym z warszawskich hoteli odbyła się dziś prezentacja polskiego oddziału firmy

Jak już pisaliśmy wcześniej (tutaj), w Polsce dostępne będą dwa modele Radicala. Najpopularniejszy - SR3 RS oraz najmocniejszy w gamie brytyjskiego producenta - SR8. Obecnie Radical Motorsport Polska dysponuje sześcioma egzemplarzami SR3 RS. To właśnie za kierownicą tych aut na początku maja zasiądą pierwsi uczestnicy Radical Racing Academy. W przedsięwzięciu tym będą mogli wziąć udział wszyscy, niezależnie od posiadanych sportowych kwalifikacji oraz doświadczenia w prowadzeniu samochodu.

Radical Racing Academy dzieli się na cztery poziomy. Najniższy (i najtańszy) - Teaser, pozwala poczuć frajdę z prowadzenia prawdziwie sportowego auta. Uczestnik otrzymuje kompletny ubiór wraz z kaskiem, rękawicami oraz systemem Hans i pod okiem doświadczonego kierowcy wyścigowego wykonuje kilka okrążeń na Torze Poznań. Dwa pierwsze - spokojne -  służą zapoznaniu się z maszyną, w czasie czterech kolejnych adept sztuki wyścigowej będzie mógł już "przycisnąć". Koszt takiej przyjemności to 1500 zł. Dużo? Być może, ale jak zapewniają organizatorzy jest już ponad 150 chętnych.

Pozostałe trzy poziomy - Experience, Expert oraz Pro różnią się ilością okrążeń, które uczestnicy przejadą za kierownicą bolidu (nawet do 36-40). Za dwa tygodnie ruszyć ma oficjalna strona polskiego oddziału Radical Motorsports. Będzie można znaleźć tam bardziej szczegółowe informacje dotyczące akademii oraz z pomocą specjalnego kalendarza umówić się na jazdy. Na potrzeby szkółki firma wykupiła już 240 godzin na Poznańskim torze.

Docelowo Radical Motorsport Polska chce ściągnąć do kraju przynajmniej dwanaście bolidów, co pozwoli na stworzenie lokalnego pucharu. Skąd kierowcy? Na pierwszy ogień pójdą posiadacze licencji wyścigowej. Firma będzie namawiać ich do spróbowania sił w nowym - w naszym kraju - rodzaju motorsportu. Organizatorzy pucharu widzą także w swoich bolidach miejsce dla obecnych zawodników sportu kartingowego oraz zagranicznych kierowców z innych europejskich lig Radicalowych. Co ciekawe, nie bez szans mają być także uczestnicy Radical Racing Academy.

Będzie też można kupić sam bolid i na jego bazie stworzyć własny, prywatny team. Potrzebny będzie jednak odpowiednio gruby portfel. Nieoficjalnie mówi się, że cena auta to około 65 tys. euro. Dosyć sporo. Niskie mają być za to koszty utrzymania auta - zbliżone do tych z jakimi borykają się właściciele cee'd-ów z pucharu Kia Lotos Cup.


Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Robert Kubica drugi w GP Australii - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Renault - ogłoszenia

Więcej o: