Cygnet - dlaczego powstał?

Niejeden fan motoryzacji zadał sobie to pytanie. Odpowiedzi może być wiele, jedne mniej, inne bardziej trafione. Całą prawdę na temat motywów powstania Cygneta odkrywa szef Astona Urlich Bez

Samochody Aston Martin są jak łabędzie. Kiedy na nie napotkamy możemy podziwiać ich urodę niemal bez końca. Zarówno kiedy w bezruchu oczekują na chleb, jak i podczas lotu.

A co można powiedzieć o młodych łabędziach? Są słodkie, ale do piękna dorosłych osobników sporo im brakuje. Podobnie jest z najmniejszym Aston Martinem Cygnet (z ang.: łabędziątko), może to i ładne, może to i słodkie, ale do prawdziwego Astona porównywać go trudno.

Najgorsze jednak, że zdaniem wielu nie tylko zaburza doznania wzrokowe, ale także obniża prestiż, jakim marka cieszy się od lat. Urlich Bez ma inne zdanie na ten temat i tak tłumaczy motywy jego stworzenia:

- potrzeba zrównoważenia linii modelowej, aby nawet w trudnych czasach oferować auto, na które klienci będą mogli sobie pozwolić,

- zaoferowanie klientom dużych, zatłoczonych aglomeracji (Londyn, Paryż, Rzym, Mediolan) prostego auta do poruszania się na co dzień,

- sprostanie limitom emisji spalin przypadających na całą linię modelową danej marki. Cygnet jest mały, stylowy, wydajny i nie musi udawać czegoś, czym nie jest.

Urlich Bez zdaje sobie sprawę z krytyki pod adresem Aston Martina, lecz przyjmuje je z szacunkiem i stara się tłumaczyć powody swojej decyzji:

Wśród bardziej tradycyjnych klientów posiadających klasycznego DB4, czy też DBS jeden czy dwóch na dziesięciu ma zastrzeżenia. Pisali listy strasząc, że nie kupią już nigdy Astona jeśli zrobimy to auto. Ale kiedy im odpisałem zapraszając na spotkanie i wytłumaczyłem dlaczego potrzebujemy tego samochodu niemal wszyscy zmienili zdanie. Zrozumieli że zmiany są konieczne. Dinozaury powoli wymierają - powiedział Ulrich Bez, CEO firmy Aston Martin

O tym, że powstanie Cygneta było trafionym pomysłem świadczą zamówienia złożone na to auto podczas salonu samochodowego w Genewie. Chęć nabycia "łabędziątka" potwierdziło już około 50 osób.

Marcin Lewandowski
źródło: Autocar

ZOBACZ TAKŻE:

Aston Martin wjeżdża do Polski

Samochody: Aston Martin - ogłoszenia

Więcej o: