Akcja Toyoty - o co chodzi?

Już od kilku dni w świecie motoryzacji aż huczy. Wszystko za sprawą akcji serwisowej Toyoty, która tylko w Europie obejmuje blisko 1,8 mln aut. Co tak naprawdę stało się w samochodach japońskiego producenta?
W samochodach zagrożonych wystąpieniem problemu może się zdarzyć, że pedał  gazu pozostanie częściowo wciśnięty i będzie powoli wracał do pozycji spoczynkowej. Problem może wystąpić w miarę zużywania się mechanizmów pedału gazu. Stopniowe zużycie w połączeniu z pewnymi warunkami pracy może powodować zwiększone tarcie w mechanizmie i prowadzić do konieczności użycia większej siły przy naciskaniu, wolniejszego powrotu, a w najgorszym przypadku do pozostania pedału w pozycji częściowo wciśniętej - Toyota

Tak brzmiały pierwsze komunikaty prasowe. Wiedzieliśmy co może się stać, ale przyczyny były zupełnie nieznane, przynajmniej dla nas. Teraz jednak to się zmieniło, ponieważ w końcu Toyota skonkretyzowała określenie "w pewnych warunkach pracy". Okazuje się, że przyczyną ewentualnej blokady pedału gazu jest użycie nagrzewnicy w chłodne dni, co może powodować kondensację wilgoci na elemencie zwanym tłumikiem tarciowym.

Wychodzi na to, że niekorzystanie z ogrzewania może zapobiec takim sytuacjom. Pamiętajcie jednak, że wyłączona nagrzewnica w samochodzie może być równie niebezpieczna co wspomniana awaria pedału gazu, dlatego nie zachęcamy do takich praktyk.

Obecnie konstrukcja pedału gazu jest znacznie bardziej skomplikowana niż kiedyś. Dawniej w tym miejscu stosowano najprostszą dźwignię, która połączona była z linką operującą przepustnicą. Obecnie nie ma mechanicznego połączenia między tymi elementami. W zamian stosuje się tzw. throttle by wire, czyli wychylenie pedału gazu jest kontrolowane przez czujnik, który wysyła informacje do komputera, a ten decyduje w jakim stopniu wychyli się przepustnica. Takie rozwiązanie ma daleko idące korzyści. Między innymi możliwe jest odcięcie mocy silnika, kiedy kierowca traci kontrolę nad autem. Pozwala to na przykład skutecznie działać systemowi ESP. Niestety przez sytuację Toyoty sporo osób nabrała dystansu do tego patentu, nie pamiętając, że w starych rozwiązaniach również zdarzały się blokady gazu.

Jak naprawiają?

Naprawa będzie polegać na zamontowaniu metalowej blaszki w zespole pedału przyspieszenia. Wspornik ten zmniejszy tarcie pomiędzy elementem ciernym a ramienia gazu. Rozwiązanie to zwiększy również siłę z jaką pedał przyspieszenia wraca do pozycji wyjściowej. Krótko mówiąc, zdaniem producenta pozwoli to wyeliminować problem. Instalacja nowego elementu nie zajmie mechanikowi więcej niż 30 min.

Akcja naprawcza właśnie startuje w USA. Podobne działania przeprowadzi się również w Europie. Niestety nie znamy jeszcze konkretnego terminu.

Co robić, gdy jednak zablokuje się nam pedał gazy w aucie?

Procedury Toyoty mówią, że w takiej sytuacji należy maksymalnie nacisnąć pedał hamulca. Wytworzona siła powinna w zupełności wystarczyć, aby skutecznie przeciwstawić się mocy napędowej, a następnie zjechać na pobocze i zatrzymać auto. Kiedy już uda się zjechać, należy przełączyć skrzynię biegów w pozycji neutralnej, a na końcu zgasić silnik. Głównie chodzi o samochody z automatyczną skrzynią  biegów. Inna kolejność może spowodować wcześniejsze wyłączenie silnika co prowadzi do utraty serwo oraz wspomagania hamulców.

Miejmy nadzieję, że nikt z nas nie zostanie postawiony w takiej sytuacji.

Marek Sworowski                                                                           Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

Piękno na sprzedaż - Toyota 2000GT - ZOBACZ TUTAJ

 

Samochody: Toyota Prius - ogłoszenia

Więcej o: