Aston Martin to też Opel

Toyota MR2 Murcielago, Jaguar XK Vanquish czy Pontiac Fiero F355 to tylko kilka typów na to, co można zrobić, gdy znudzi nam się nasze stare auto. W Tajlandii wpadli na kolejny pomysł i trzeba przyznać, że wyszło im to całkiem nieźle

Budowanie kopii legendarnych sportowych maszyn na bazie innych, nieco mniej kultowych aut to żadna nowość. Wystarczy wejść na któryś z serwisów ogłoszeniowych i w dziale Samochody wpisać słowo "replika". Wśród wyników wyszukiwania najliczniejszą grupę stanowią Toyoty MR2, przystrojone w nadwozia Ferrari oraz Lamborghini. Auta z emblematem czarnego rumaka na masce często kryją także wnętrzności poczciwego Pontiaca Fiero. Stosunkowo rzadko konstruktorzy replik biorą się za kopiowanie modeli Aston Martina. Oto wyjątek od tej reguły.

Zapaleńcy - najprawdopodobniej z Tajlandii - postanowili odtworzyć DBS'a na "bebechach" Opla Calibry. Trzeba przyznać, że wykonali kawał dobrej roboty, bo poza pewnymi drobnymi detalami nadwozia zdradzającymi prawdziwe pochodzenie, laikowi trudno będzie odróżnić auto od oryginału. Zresztą, przekonajcie się sami i obejrzyjcie zdjęcia.

Bartosz Sińczuk                                                                                Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

ZOBACZ TAKŻE:

Aston Martin ujawnia ceny w Polsce - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Aston Martin - ogłoszenia

Więcej o: