Motocykliści zamiast mniej, zapłacą więcej

Przynajmniej za przejazd płatnymi odcinkami autostrad. Dlaczego? Bo jednoślad traktowany jest na polskich autostradach jak samochód osobowy. A koncesjonariusze przygotowują właśnie podwyżki

Pierwsza już była, na A4. Cena za przejazd z Krakowa do Katowic wzrosła z 13 zł do 16. Starania o zmniejszenie stawek dla motocyklistów, protesty i rozmowy z koncesjonariuszami jak na razie trafiają w próżnię. Zainteresowani nie mają poparcia ani u doradców, ani w Ministerstwie Infrastruktury.

Mimo tego motocykliście nie rezygnują. Podają przykłady innych krajów, w których istnieją osobne stawki dla motocykli, czy wręcz gwarancja przejazdu za darmo. Przedstawiciele resortu mają je jednak za nic. Traktują jednoślad tak, jak samochód osobowy. Uznają, że motocykl w takim samym stopniu niszczy nawierzchnię, zajmuje miejsce na drodze i absorbuje ruch. A poza tym jest niebezpieczny i z pewnością prowadzony przez nieodpowiedzialnego młodego człowieka, który marzy o tym by odkręcić manetkę do końca.

Nie wierzycie? Polecamy rozmowę z Radosławem Stępniem, wiceministrem infrastruktury i Adrianem Furgalskim, szefem zespołu doradców gospodarczych Tor. Posłuchajcie sami i oceńcie. Czekamy na Wasze głosy w sondażu, który znajdziecie poniżej.

Juliusz Szalek

ZOBACZ TAKŻE:

Honda VFR 1200F - debiut roku - ZOBACZ TUTAJ

Naczelny Świata Motocykli o proteście na A4

Motocykle: Honda VFR - ogłoszenia

Czy jesteś za obniżeniem stawek dla motocykli na płatnych odcinkach autostrad?
Więcej o: