Twoim samochodem po Europie

Pamiętacie wakacyjną zabawę "Samochodem po Europie" na Moto.pl? Wyłoniliśmy autorów najciekawszych opowieści i zdobywców motoryzacyjnych gadżetów. Dziś kolejna relacja

Zabawa "Samochodem po Europie" trwała przez całe wakacje na Moto.pl. Radziliśmy Wam, jak przygotować się do podróży i jakie miejsca warto odwiedzić. Czekaliśmy również na Wasze relacje z samochodowych podróży, zdjęcia i filmy. I choć po wakacyjnych wojażach i letniej aurze zostały tylko wspomnienia, dla autorów najciekawszych opowieści mamy coś na pocieszenie - gadżety motoryzacyjne ufundowane przez Mazdę.

Serdecznie dziękujemy wszystkim za nadesłane relacje i udział w zabawie. Redakcja wybrała sześć spośród nadesłanych prac. Ich autorzy to: Katarzyna Wertepna, Karol Śliwa, Marek Smaczewski, Elżbieta Świtulska, Maciej Loret i Marcin Kurnik. Od wtorku prezentujemy Wasze relacje, dziś czas na kolejną. Gratulujemy zwycięzcom!

Marcin Sobolewski

***  

25 sierpnia 2007, 150 km od Lyonu, 2 w nocy...

Jedni mówią, że dostałem drugie życie, inni że to cud że żyje. Z kolei ci bardziej powściągliwi, że miałem bardzo dużo szczęścia, niezłego farta. Jak inaczej można nazwać zderzenie z tirem na autostradzie przy prędkości ponad 120 km/h, po którym kierowca wychodzi cało? Podkreślam słowo "cało". Nic mi nie jest, NIC.

Wiem, że po wypadkach samochodowych mikrourazy mogą dać o sobie znać po wielu tygodniach, ale w tym momencie nie licząc dwóch drobnych rozcięć i zadrapań od wybitej szyby wszystko jest zaskakująco dobrze. Mimo to psychicznie jestem podłamany. Cały czas mam przed oczami pękająca szybę, otwierająca się poduszkę powietrzną a w uszach pusty dźwięk uderzenia.

Nie mogłem w to uwierzyć, czułem się jak we śnie, łudziłem się jednocześnie, że za chwilę się obudzę, ale dobrze wiedziałem, że to nie sen. To był film wyreżyserowany przez życie, którego głównym bohaterem niestety byłem ja. Kolega, który przeżył wypadek opowiadał mi jak podczas zderzenia przelatuje człowiekowi przed oczami migawka z całego życia, wtedy nie wiedziałem co to oznacza, dziś niestety już wiem i nikomu nie życzę tej wiedzy.

W takim momencie pytasz sam siebie czy to już czas na śmierć, czy to tak ma wyglądać a jednocześnie błagasz los o drugą szansę i obiecujesz sam sobie, że następnym razem będziesz bardziej uważny. Możesz coś mieć, o czymś marzyć, a za chwilę wszystko się kończy przestajesz być i mieć, a marzenia weryfikuje los. Wydawało mi się, że mogę wszystko, że bez zatrzymywania się przejadę całą Europę, że będę miał dobry czas, zużywając przy tym śladowe ilości benzyny. Oszukiwałem się, że ja nie muszę odpoczywać, że mnie się nie da złamać.

Okazało się, że jestem zwykłym człowieczkiem, który musi jeść, pic i SPAĆ, a cała wyjątkowość pękła jak przednia szyba mojego auta. Ale skoro znalazłem się już w takiej sytuacji i to jest moje nowe "tu i teraz", to muszę wyciągnąć z tej bolesnej lekcji jak najwięcej (szkoda, że nie mam zdolności takich jak bohater filmu "Efekt motyla").

Zawsze szanowałem ludzi, starałem się traktować wszystkich tak jak chciałbym, by oni mnie traktowali (niektórzy wiedzą, że nie zawsze mi to wychodziło, szczególnie najbliżsi). Zawsze jednak łatwiej jest coś powiedzieć a trudniej kiedy trzeba dotrzymać słowa. Można mieć swoje teorie na życie, ale niekiedy zbyt duża "elastyczność", a innym razem zbyt mocne trzymanie się czego przynosi odwrotny skutek do pierwotnie oczekiwanego.

Jeśli chcesz powiedzieć komuś coś ważnego, nie czekaj, zrób to natychmiast - bo możesz nie mieć możliwości powiedzenia tego. Ciesz się każdym dniem, nawet tym nudnym i deszczowym - po prostu za to, że w ogóle jest.

Jestem teraz w miejscowości Poligny (jura), tu zabrano moje auto i mnie wraz z nim. Samotność mnie wykańcza i choć to dopiero drugi dzień, nie mogę się odnaleźć, a bariera językowa tylko potęguje moją alienację (niestety nie znam francuskiego). Wczoraj spędziłem kilka godzin w szpitalu - podobno jest OK. Czekam teraz na lawetę z Polski, która ma zabrać wrak do kraju. Ja sam udaję się w przeciwnym kierunku (do Barcelony, gdzie jest mój tata). Co potem? Nobody knows...

Karol Śliwa

10 najbardziej ekscytujących aut 2009 - ZOBACZ TUTAJ

Bezpieczna zima z Goodyear - KONKURS

Więcej o: