Po Nürburgringu poproszę

Tym, którzy chcieliby zaliczyć przejażdżkę po legendarnym torze na fotelu pasażera, BMW proponuje taksówkę

Nie byle jaką taksówkę, bo BMW M5. 507-konny silnik V10 katapultuje je do "setki" w ciągu 4,7 sekundy. Ring-Taxi nie złapiecie, machając ręką, ale przynajmniej nie musicie martwić się o dobry czas przejazdu. Za kierownicą BMW siedzi doświadczony kierowca, który zdążył już przemierzyć setki kilometrów po "Zielonym Piekle". Chętnych na przejażdżkę nie brakuje. Jak donosi strona BMW Motorsport, zarezerwowano już wszystkie terminy do Gwiazdki. Tych, którzy obejdą się smakiem, zapraszamy do obejrzenia Ring-Taxi na wideo.


A skąd nazwa "Zielone Piekło" (ang. "Green Hell")? Tak Nürburgring nazwał Jackie Stewart, znany kierowca Formuły 1. Zbudowana w latach 20. trasa biegnie wokół średniowiecznego zamku i miejscowości Nürburg w górach Eifel. Ze względu na olbrzymią liczbę zakrętów i pułapek jest uważana za jeden z najtrudniejszych i najbardziej wymagających torów wyścigowych na świecie. Tor składał się z dwóch części: Südschleife (Pętla Południowa) długości 7,747 km oraz Nordschleife (Pętla Północna) długości 22,810 km. Na Nordschleife wciąż odbywają się wyścigi samochodów osobowych, wykorzystujących tradycyjną trasę o długości 20,8 km lub dłuższy wariant o długości 24,4 km. Obecnie używana jest też skrócona wersja toru o długości 5148 m, zbudowana w latach 80.

Marcin Sobolewski

BMW X1


Galeria BMW X1 Concept - zobacz tutaj 

Samochody: BMW X3 - ogłoszenia

Więcej o: