Rage Race 2009 - jedziemy

Prawie 25 tysięcy koni mechanicznych w 60 samochodach - aż tyle udało się zgromadzić na starcie Rage Race 2009. Wśród nich buszuje 450 kucy, ukrytych pod maską Dodge'a Vipera w barwach Moto.pl

Co to jest Rage Race? Motoryzacyjna impreza towarzyska, na wzór GumBall czy CannonBall Run. Z jedną różnicą - Jerzy Dziewulski, który uczestniczył we wszystkich tych imprezach twierdzi, że Rage Race jest o niebo spokojniejsze, uczestnicy stawiają na dobrą zabawę.

- Jechałem kiedyś w wyścigu BallRun w USA. Startowaliśmy z Times Square w Nowym Jorku, kończyliśmy w Houston w Teksasie. Ale tam to jest jazda samobójcza. Są wypadki, aresztowania, policja, gonitwy. Po prostu śmierć w oczach. To samo GumBall... - mówi nam popularny "Dziewul"
Rage Race - wideorelacja | wideo


Uczestnicy Rage Race nie ścigają się z policją - muszą pokonać półtora tysiąca kilometrów, przejechać we właściwym czasie przez punkty kontrolne a po drodze wykonać zestaw zadań.

 

Pierwszym punktem na trasie była łódzka Manufaktura - przeczytaj, co się tam działo. Następnymi miastami, do których zawitają uczestnicy Rage Race są Poznań i Koszalin. Wielki finał odbędzie się w niedzielę w Sopocie.

Wśród uczestników Rage-Race 2009 są i celebryci - Vito Casetti, Conrado Moreno oraz Patrycja Kazadi. Nie mogło zabraknąć wspomnianego już Jerzego Dziewulskiego w Ultimie GTR o mocy 800 KM. Ten bolid rozpędza się do prędkości 200 km/h i hamuje do zera w czasie około 10 sekund. Załoga Moto.pl dysponuje z kolei największym silnikiem w stawce. Pod maską żółtego Dodge'a Vipera pracuje silnik o pojemności - bagatela - ośmiu litrów.

Konrad Bagiński

Rage Race wystartował - galeria

Tak się jeździ poślizgami - WIDEO

Więcej o: