Komentarze (33)
Gigant Motoryzacyjny ma 100 lat!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    bertabenz - niemiecki szrot nie jest wart swej ceny . Fakt może luksusowe auta robia dobrze ale auta sredniej klasy wypadaja STRASZNIE w porownaniu z autami japan. Mając 70 tyś PLN kupisz bogato wyposazonego japonca z wzorowo i z najwyzszych materialow wykonczonym wnetrzem a niemiec bedzie mial w srodku tylko plastik i radio na kasety :D i w dodatku te paskudne niebieskie zegary ... feeeee

  • Gość: Gość

    0

    unikam aut niemeickich...edziu..ciebei nie stac na te auta...najwyzej na 20 letniego vw golfa

  • Gość: Gość

    0

    Unikam niemieckich aut ze wzgledow osobistych. Staram sie jak tylko sie da nic od nich nie kupowac. Alternatywa, o wiele lepsza sa samochody japonskie. Jezdze Honda bo to jest najlepsza marka wsrod popularnych aut. Co prawda, pewne standardy komfortu jazdy ustepuja Toyocie, ale stylistyka i niezawodnosc sa wedlug mnie lepsze.
    Galaktyczny Edek, zgadzam sie, ale jak kolega jedzie np. na zakupy, czy narty to tez motocyklem? Z przypietymi na butach, plecach, czy jak?

    "Jazda do Rygi odlotowym autkiem GM "

  • Gość: Gość

    0

    www.gm.com/europe/corporate/download/GM_central_eastern_europe_may2008.pdf strona 7

    www.oldtimetrucks.org/OTT_Mag/mroz.htm
    www.worldcarfans.com/5050805.001/photo
    media.gm.com/servlet/GatewayServlet?target=http://image.emerald.gm.com/gmnews/viewmonthlyreleasedetail.do?domain=520&docid=12574 to samo co w poprzednim linku
    www.samar.pl/__/__la/en/__ac/sec,4/new/16327/__Chevrolet-in-Poland-a-long-and-varied-history.html
    poza tym dla kogos kto pochodzi z Warszawy od wielu pokolen, historia fabryki jest sprawa znana, a w tym konkretnym przypadku wiki sie akurat nie rozmija z prawda

  • Gość: Gość

    0

    Przez pewien okres mieszkałem w Stanach i przyznam, że od tamtego czasu, na podstawie doświadczeń zmieniłem zdanie co do amerykańskich samochodów. Na początku miałem wzmiankowanego Oldsmobile Cutlass Cierę, samochód o prestiżu amerykańskiej syrenki :-) Samochód mulasty i o fatalnym prowadzeniu. Mieszkałem na północy USA (Indiana) i przyznam, że tak niebezpiecznym samochodem nie jeździłem ani przedtem ani potem. Uślizgi kół, fading hamulców, zerowa kultura pracy silnika. Kiedyś w Chicago przydzwoniłem w samochód przede mną bo skrzynia biegów niespodziewanie szarpnęła (nie był to kick down). Dobrze, że nie był to pieszy, bo to byłby niestety wypadek śmiertelny. Później miałem okazje mieć Forda Crown Victorię i parę innych samochodów tej klasy (skądinąd zadziwiających małych wewnątrz - mam 193 cm wzrostu i miejsca dla kierowcy tam często mniej niz w Golfie!). Przyznam, że koniec końców troche z przypadku przesiadłem się do starej Toyoty Camry i to był samochód który mnie nie zawiódł. Nigdy w zyciu nie kupie amerykańskiego auta.
    Przyznam, że pojazdy amerykańskie nigdy nie grzeszyły finezją, ale to co ostatnio się z nimi dzieje woła o pomstę do nieba. Przyznam, że jestem wielbicielem dwóch kółek. Jakieś dwa lata temu chciałem sobie kupić harleya, ale jak zobaczyłem że obecnie w harleyu kładzie się chrom bezpośrednio na rurki stalowe (normalnie na stal kładzie się miedź, później nikiel, na koniec chrom), przez co po paru latach wszystko bedzie obłazić, to mi ręce opadły. Obecnie mam Moto Guzzi i jest to maszyna do której żaden harley się nie umywa (nawet te z silnikiem zaprojektowanym przez Porsche...).

  • Gość: Gość

    0

    Już kwestią tygodni lub miesięcy jest to kiedy upadnie Chrysler, to czy to się stanie z General Motors nie jestem w stanie przewidzieć, ale ta firma przeżywa ogromny kryzys od lat, podobnie jak wszystkie spółki amerykańskie w motoryzacji, które ustępują firmom Japońskim i Europejskim...

  • Gość: Gość

    0

    podawanie w zrodlach "wikipedia" jest zenujace. nie mowie, ze pod kazdym haslem pisane sa bzdury, ale fakt, ze kazdy moze tam napisac co mu sie podoba sprawia, ze nalezaloby zapomniec o powolywaniu sie na wikipedie w powaznych opracowaniach. no, chyba ze wyzej podpisany autor nie zamierzal byc powazny.

  • Gość: Gość

    0

    fabryka Lolipopa podpisala kontakt na montowanie Chevroletow i Buickow w 1936 r. Fabryka miescila sie na warszawskiej Woli na ulicy Bema65, tam gdzie do dzis stoja stare budynki, pozostalosc czesci biurowej zakladow.

  • Gość: Gość

    0

    Ciekawa persona, ale zbadziewienia Saabow nigdy im nie wybaczę

  • Gość: Gość

    0

    Gdyby nie niemcy i komuna tez mielibyśmy wspaniałe marki samochodowe - zobaczcie tylko co robuły CWS oraz PZInz. przed wojna oraz projekty naszych konstruktorów po wojnie.

  • Gość: Gość

    0

    A co z 'polskim wątkiem'? Z tego co pamiętam w Polsce przed II wojną światową montowano Chevrolety. I były one względnie popularne.

  • Gość: Gość

    0

    do plebana, koncern nazywa sie GM, GMC to GMC Truck przedsiębiorstwo założone przez Maksa Grabowskiego w roku 1902, od 1909 nalezy do General Motors i produkuje imho najlepsze samochody z calego koncernu

  • Gość: Gość

    0

    a gdzie GMC, w tej chwili po chevrolecie i cadillacu najbardziej znana i najlepiej sprzedajaca sie w USA czesc koncernu ?

  • Gość: Gość

    0

    ja mysle ze nie ma co krytykowac GM tym bardziej ze historia polskiej motoryzacji i mysli technicznej jest powszechnie wiadoma

  • Gość: Gość

    0

    pan Durant mial bardzo duze pojecie o budowie samochodu, nei majac pojecia nie bylby naczelnym dyrektorem fabryki w Flint, zadne zrodla nie podaja tej GW rewelacji

  • Gość: Gość

    0

    Założyciel firmy nie miał pojęcia o konstruowaniu samochodów i prawdę mówiąc do tej pory niewiele się zmieniło. Wyjątkiem mogą być wozy do pracy - picukpy, ciężarówki, furgonetki. W każdym innym wypadku GMC to Great Mistake Company.

  • Gość: Gość

    0

    "Wkład General Motors w produkcję na potrzeby wojny był tak duży, że jego prezes C. Wilson został nazwany przez D. Eisenhowera sekretarzem obrony USA."

    Nie "nazwany" tylko "mianowany". Pewnie tlumacz-tlumok przetlumaczyl angielski wyraz "named" jako "nazwany". Nauczcie sie najpierw jezykow, a potem tlumaczcie.

  • Gość: Gość

    0

    Zgadza sie! oni sa (lub byli) mistrzami marketingu,bo samochodow nie za bardzo umieja budowac. A koledze,ktory wspomnial o GM w Brazylii bardzo dziekuje,bo wlasnie zamierzalem dopisac te wzmianke. Oni tam siedza juz bardzo dlugo - mam z pewnych powodow sentyment do tego kraju. I sporo wspomnien.

  • Gość: Gość

    0

    @eruve.elen : a "julek" to mała literą się pisze?

  • Gość: Gość

    0

    rany julek, może byście tak posyłali te teksty do korekty przed publikacją?!

  • Gość: Gość

    0

    "Trudno uwierzyć, że założyciel General Motors nie miał zielonego pojęcia o budowie samochodu."
    Rownie trudno dzis uwierzyc, ze po 100 latach zarzadzajacy koncernem w dalszym ciagu nie wiedza jak dziala samochod. Musza podpatrywac japonczykow i niemcow.

  • Gość: Gość

    0

    Biorąc pod uwagę jakość i rozwiązania techniczne, to o 100 lat za długo...

  • Gość: Gość

    0

    jestes widocznie glupcem , maly57, bo Zora Arkus Duntow nie zaprojektowal Corvetty, a tylko ja onowoczesnial

  • Gość: Gość

    0

    do Jorna: dokładnie! Wiele modeli Chevroleta sprzedawanych w Brazylii ma takie nazwy: Zafira, Astra, Calibra, Corsa, Ipanema, Omega, Tigra, Vectra, Meriva, Kadett. Ipanema to też Kadett, tylko inna plakietka.
    Pozdrawiam!

  • Gość: Gość

    0

    do małego57: Corvette była pomysłem Earla lub jego zespołu, ale ponieważ prezentacja i późniejsze wykonanie auta nie wypadły dobrze, to zarząd GM chciał skreślić Corvettę, ale wtedy Arkus Zora Duntov zaofiarował się, że poprawi ten projekt motoryzacyjny. Co było dalej, wiadomo :)
    Pozdrawiam!

  • Gość: Gość

    0

    Konstrukcje Opla są sprzedawane nie tylko jako Saturmy, Hldeny czy Vauxhalle, ale też wypadałoby wspomnieć o Ameryce Łacińskiej, gdzie Ople są sprzedawane jako Chevrolety. Warto również zauważyć, że w odpowiedzi na bieżący kryzys paliwowy GM uruchomił sprzedaż w USA modelu Aveo, czyli Daewoo Kalos:)

  • Gość: Gość

    0

    Nie trudno uwierzyc. Chyba ze autorowi. Boeing tez nie mial zielonego pojecia o budowie samolotu bo byl bankierem. I co z tego? Do dzis niewielu ma poijecie ze to nie bracia Wright pierwsi latali samolotem tylko Gustave Whithead i to duzo dalej i bardziej zaawansowanym jednoplatowcem. To nie przeszkadza temu ze falszywa i obowiazujaca wersja uzyskana szantazem rodziny Wriight funkcjonuje do dzis jako zrodlo lotnictwa. (Notabene bracia Wright to tez elita finansowa a nie inzynierwoie w przeciwienstwie do Whiteheada ktorego mieli finansowac)

  • Gość: Gość

    0

    no i zglupialem!! jesli mr. earl zaptojektowal Corvette to kim byl Zora Arkus Duntow?!

  • Gość: Gość

    0

    ... i tak zostało do dziś. Zarząd GM nie ma pojęcia o budowie samochodu. Znają się na marketingu, cięciu kosztów, innych pierdołach. Tylko dobrych samochodów robić nie potrafią. Nieliczne wyjątki tylko to potwierdzają.

  • Gość: Gość

    0

    A jak GM spółkował z faszystowskimi niemcami nie wspomniał autor ani słowem

  • Gość: Gość

    0

    Za 4 lata Peugeot będzie obchodził 200 lecie istnienia. Rzecz jasna na początku zajmował się czymś innym, ale ciągłość firmy jest!

  • Gość: Gość

    0

    Szanowny panie Marcinie, po pierwszym kryzysie paliwowym GM nigdy nie wyszedł na prostą, zawsze tylko klajstrował i udawał, że teraz będzie już OK. Można się spierać, czy kompletny i niekontrolowany dryf drwa od 18, czy od 35 lat, ale jest oczywiste że któregoś pięknego dnia gigant przywali w skały i pójdzie na dno, jak kamień. Biorąc pod uwagę panującą tej jesieni pododę na Wall Street, obstawiałbym raczej rychłe terminy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX