Heidi działa powalająco nawet na Volkswagena.

Amerykański oddział Volkswagena wypuścił ostatnio serię reklam pod wspólnym tytułem "Das Auto". Znane postaci były zapraszane do studia, gdzie rozmawiał z nimi stary poczciwy "Garbus" o imieniu Max.
Naszą uwagę szczególnie przykuła reklama pod tytułem "Inner Beauty" (wewnętrzne piękno) z udziałem Heidi Klum, jedną z najpiękniejszych supermodelek. Właściwie to czego więcej potrzeba, żeby zwrócić uwagę męskiej części widzów? Rozmowa zaczyna się od dość zaskakującego stwierdzenia Maxa, że bardzo miło jest obcować z kobietą o tak pięknym... zapachu. Max nie omieszka dodać, że Heidi ma oczywiście wiele innych zalet poza powierzchownym pięknem. Modelka nie pozostaje dłużna i też komplementuje Volkswagena, mówiąc, że ludzie widzą przede wszystkim niemiecką, elegancką linię nadwozia, a przecież w każdym modelu marki montowany jest ABS i system kontroli trakcji. Całość podsumowuje stwierdzeniem, że niemiecka myśl techniczna jest bardzo sexy. Max jest chyba tak samo zaskoczony jak my, bo momentalnie zaczyna się czerwienić. Próbuje oczywiście zaprzeczyć uwadze Heidi, że się rumieni, ale jest już za późno - Max robi się cały czerwony.



Więcej o: