Koncerny łamią unijne prawo?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie Toyoty, która mogła naruszyć unijne przepisy antymonopolowe. Chodzi o umowy podpisywane z dilerami, w myśl których sprzedawcy są zobowiązani do sprzedaży samochodów wyłącznie japońskiej marki. UOKiK zapowiedział kontrole również innych marek, bo i one nie są święte

Toyota nie widzi w swoim postępowaniu nic złego. Nowe umowy dilerskie mają dostosowywać model prawny współpracy do zmieniających się przepisów unijnych. Umowy podpisywane w Polsce są identyczne z tymi, które obowiązują również w innych krajach Europy. Toyota chce w ten sposób ujednolicić zasady systemu funkcjonowania sieci dilerskiej. Tymczasem, zgodnie z unijnymi przepisami wprowadzonymi kilka lat temu, koncerny nie mają prawa wymuszać na dilerach sprzedaży samochodów wyłącznie jednej marki.

Porsche
Afera finansowa w Porsche

Toyota nie jest jedyną, której marzy się powrót do jednomarkowości. Problemy z Urzędem może mieć też Honda, której umowy co prawda nie zabraniają sprzedaży samochodów innych marek, ale pod warunkiem prowadzenia tej działalności w innych obiektach niż te, w których sprzedawane są auta japońskiej marki. Osobne obiekty muszą mieć też inne kierownictwo. Zdaniem Hondy tylko takie rozwiązanie pozwala wykluczyć pomyłki co do marek.

To jednak nie wszystko. Bardzo często spotykanym zabiegiem jest wymuszanie na dilerach inwestowania znacznej części potencjału inwestycyjnego (np. 80 proc.) w daną markę. W takiej sytuacji prowadzenie sprzedaży samochodów z innym znaczkiem staje się zwyczajnie nieopłacalne lub wręcz niemożliwe. Na razie nie wiadomo, kiedy poznamy wyniki kontroli przeprowadzanych przez UOKiK, ani czym mogą się one zakończyć.

Piotr Kozłowski, źródło: DGP

ZOBACZ TAKŻE:

Kupujemy coraz więcej samochodów marek premium

Fabryka Fiata Pandy zamknięta

Samochody - ogłoszenia