Złodzieje wybierają niemieckie

W ubiegłym roku łupem polskich złodziei padło 16 285 samochodów. To o 1,2 proc. więcej niż w 2010 roku. Najczęściej kradzione są Volkswageny i Audi. Wyjątkiem jest Mazowsze, gdzie złodzieje lubują się w Hondach i Toyotach. Policji udaje się złapać co piątego złodzieja
Złodzieje teraz kradną
Złodzieje teraz kradną "na ulotkę"

Coraz powszechniejszy monitoring miejski i lepsze systemy zabezpieczeń samochodów wpłynęły na znaczny spadek kradzieży na przestrzeni ostatnich lat. Jeszcze dziesięć lat temu w Polsce co roku łupem złodziei padało około 70 tys. samochodów. W tym roku jednak statystyki zamiast w dół poszybowały w górę i to o 1,2 proc. W skali kraju tegoroczny wzrost (najczęściej kradzione auta w 2010 roku) nadal zatem trzeba uznać za niewielki.

Złodzieje najczęściej wybierają Volkswagena Passata i Golfa, Audi A4 i A6 oraz Seata Leona. Wyjątkiem jest Mazowsze, gdzie najczęściej kradzione są Hondy i Toyoty.

Około 80 proc. kradzionych samochodów jest rozbierane na części. Później są sprzedawane w kraju lub wywożone do Europy Wschodniej. Niedawno rozbiliśmy kanały przerzutowe, którymi gangi trudniące się tym procederem przemycały części na Białoruś i Ukrainę - mówi Ireneusz Ambroziak z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji.

Fakt, że samochody niemieckich marek są najczęściej kradzione w Polsce nie jest przypadkowy. Passaty i Golfy są jednymi z najpopularniejszych aut w naszym kraju, a na dodatek w statystykach nie dzieli się modeli na poszczególne generacje. Popyt na ich części zamienne jest więc ogromny. Wygląda na to, że w najbliższych latach pod tym względem nic się nie zmieni. Jakiś czas temu policja wpadła na trop instruktorów, którzy za około 30 tys. zł uczyli zainteresowanych obejścia zabezpieczeń najnowszego Volkswagena Passata.

Piotr Kozłowski, źródło: Rzeczpospolita

ZOBACZ TAKŻE:

Najchętniej kradzione auta w USA

Satelita kontra złodzieje

Samochody - ogłoszenia

Więcej o: