50 maszyn na półwiecze Bonda

Dokładnie 50 lat temu na wielkim ekranie zadebiutował szarmancki James Bond. Z okazji okrągłej rocznicy, w jednym z brytyjskich muzeów, można podziwiać niezwykłą kolekcję 50 maszyn, używanych podczas kręcenia filmów z nieustraszonym agentem 007

"Bond in motion" - tak nazywa się największa na świecie ekspozycja pojazdów Bonda, zgromadzona w National Motor Museum w Hampshire, w Wielkiej Brytanii. Są tu łodzie podwodne, motorówki, motocykle, poduszkowce, samoloty, skutery śnieżne i - oczywiście - wspaniałe samochody.

Można podziwiać, między innymi: niezapomnianego Astona Martina DB5 (1963) i wiekowego Rolls-Royce'a Phantoma III (1937) z "Goldfingera", jeden z ośmiu egzemplarzy Mustanga Mach-1 (1971) użytych podczas kręcenia "Diamenty są wieczne" i Lotusa Esprit S1 (1977) ze "Szpiega, który mnie kochał", potrafiącego - za przyciśnięciem guzika - zmienić się w dwuosobową łódź podwodną. Nie mogło też zabraknąć, sterowanego za pomocą komórki, BMW 750iL i - bodaj najbardziej niepozornego auta jakie zagrało u boku Bonda - Citroena 2CV.

Wspaniałe maszyny agenta 007 można podziwiać do grudnia (szczegóły na stronie muzeum).

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Nie stać Cię na nowy samochód? Sprawdź oferty używanych

TOP 10 | Samochodowe gwiazdy małego i dużego ekranu

Dlaczego Bond jeździ Astonem?

Więcej o: