Energia elektryczna z ciepła

Silnik spalinowy marnuje mnóstwo energii zamieniając ją na ciepło, które trzeba odprowadzić na zewnątrz. Widmo kryzysu energetycznego zmusza nas do prób odzyskania choć niewielkiej części traconej bezsensownie energii.

Dopiero co pisaliśmy o energii elektrycznej uzyskiwanej z amortyzatorów, a już pojawiły się informacje o zaawansowanych pracach nad podobnym systemem (choć działającym na innej zasadzie) wytwarzającym prąd z ciepła.

Zjawisko termoelektryczne wykorzystywane było dotąd w samochodach jedynie do bezdotykowego pomiaru temperatury. To nie jedyny sposób jego wykorzystania.

Zjawisko Seebecka mówi, że w obwodzie pomiędzy dwoma różnymi metalami lub półprzewodnikami pod wpływem różnicy temperatur powstaje siła elektromotoryczna

Samochód z silnikiem spalinowym ma to do siebie, że większość energii zamieniana jest na ciepło i odprowadzana na zewnątrz jako zbędna. W dzisiejszych czasach wszelkie marnotrawstwo zaczyna być źle widziane. Na pierwszy ogień poszedł układ wydechowy, w którym największe temperatury osiąga katalizator. Wykorzystując zjawisko Seebecka najpierw inżynierowie BMW, a teraz Volkswagena postanowili odzyskać część traconej energii cieplnej i zamienić ją na energię elektryczną.

Wyniki są zachęcające. BMW uzyskało 200 Wat, a Volkswagen aż 600 Wat, co ma odpowiadać trzeciej części zapotrzebowania Golfa na energię elektryczną i pozwala zaoszczędzić do 5% paliwa.

Marcin Lewandowski,
źródło: Autoblog, Gizmag

 

Samochody: Volkswagen Golf - ogłoszenia

Więcej o: