Build Your Dreams

Podczas gdy Toyota cieszyła się prowadzeniem w wyścigu z Chevroletem o wprowadzenie na rynek pierwszego samochodu hybrydowego, który można ładować z gniazdka, na mecie pierwszy nieoczekiwanie pojawił się BYD!

Firma, której hasło reklamowe firmy, będące także jej mottem brzmi: "Build Your Dreams" buduje swoje marzenia w oparciu o znane konstrukcje. Tym razem nie chodzi o to, że model F3 do złudzenia przypomina poprzednią generację Toyoty Corolli (sedan). Firma BYD rozpoczęła produkcję hybrydy, jakiej w swojej ofercie nie ma europejska, japońska, czy amerykańska konkurencja.

W połowie grudnia 2008 roku z taśm zszedł pierwszy seryjny BYD F3DM z napędem kombinowanym (hybrydowym) i z możliwością ładowania akumulatorów zarówno przez silnik spalinowy, jak i podłączając samochód do sieci elektrycznej.

Układ napędowy wygląda następująco. Niewielki silnik spalinowy o pojemności jednego litra i mocy 50 kW (68 KM) napędza generator ładujący akumulatory. Prąd z akumulatorów zasila silnik elektryczny (także o mocy 50 kW), który z kolei napędza koła pojazdu. Jak twierdzi producent, w trybie elektrycznym samochód może przejechać ponad 100 km, co stanowi dwukrotnie lepszy wynik, niż ten którym może się pochwalić zapowiadana trzecia już generacja Priusa.

Ładowanie akumulatorów po podłączeniu do gniazdka elektrycznego zajmuje około 9 do 10 godzin. Jest też szybszy sposób, na specjalnych stacjach będzie można naładować akumulatory w 80% w zaledwie 15 minut. Jeśli nie jest to możliwe (z braku takowych) pozostaje silnik spalinowy ładujący poprzez generator akumulatory. Ich żywotność oceniana jest na 2000 cykli.

Są jeszcze dwie fazy pracy całego układu. Podczas przyspieszania i w innych nagłych potrzebach system może połączyć wał na którym znajduje się silnik spalinowy i generator z wałem silnika elektrycznego zwiększając chwilowo moc do 100 kW (136 KM). Według zasady, że nic nie powinno się marnować, energia hamowania jest odzyskiwana i ładuje akumulatory.

Technologia ultraszybkiego ładowania jest coraz powszechniejsza. Jedynym problemem może okazać się brak stacji umożliwiających takie ładowanie. Na drodze do popularności poza rynkiem rodzimym mogą stanąć także: nie najlepsza opinia o chińskich produktach, protesty Toyoty związane z podobieństwem F3 do Corolli i... wysoka cena. Chińska hybryda kosztuje w Państwie Środka około 22 000 dolarów, a eksport może tę cenę jedynie zwiększyć.

Więcej o: