Korando (bez)konkurencyjny

Gdy gruchnęła wiadomość, że SsangYong wraca do Polski, od razu pojawiły się spekulacje dotyczące cen. "Będą konkurencyjne" - zapewniali przedstawiciele firmy. Jakie są w rzeczywistości?

Nasze przypuszczenia się potwierdziły (czytaj tutaj). Jedyny dostępny jak na razie model koreańskiej marki - Korando - wyceniono na sporo ponad 80 tys. zł. Dokładnie na 86 800 zł. Na pocieszenie zostaje fakt, że Korando w tej cenie napędza dwulitrowy silnik Diesla o mocy 175 KM.

Auto dostępne jest w trzech wersjach wyposażenia: Crystal (86 800zł), Quartz (98 200 zł) i Sapphire (103 900 zł) z napędem na dwa lub cztery koła (za dodatkowe 7 tys. zł dla dwóch ostatnich wersji wyposażenia). Dopłata do lakieru metalizowanego wynosi 2 tys. zł, do szyberdachu sterowanego elektrycznie - 4 tys. zł. Listę wyposażenia znajdziesz tutaj.

Czy cena jest faktycznie konkurencyjna, jak chcieli tego przedstawiciele marki? Kia nie ma w ofercie tak mocnego Diesla. Sportage z dwulitrowym silnikiem o mocy 136 KM kosztuje bez rabatów 84 300 zł.

Hyundai ix35 jest za to mocniejszy od SsangYonga o 9 KM (184 KM), ale tez droższy. O 100 zł za każdego konia. Bez rabatów czy promocji kosztuje 87 900 zł.

W tym roku ma pojawić się słabsza wersja Diesla oraz mniejszy silnik benzynowy.

Juliusz Szalek

SsangYong oficjalnie od grudnia

Opel Astra Sports Tourer | Galeria

SsangYong - ogłoszenia

Więcej o: