Sprinter z Wall Street

Amerykanie stworzyli Sprintera na miarę potrzeb Gordona Gekko. Sprinter Brilliant Van to niemal doskonałe biuro na czterech kołach, a do tego kosztuje "jedynie" 190 tys. dolarów

Jeśli ktoś uważa, że jego Maybach nie zastępował mu w pełni biura w drodze do pracy, to powinien poważnie zastanowić się nad zmianą auta. Nie ze względu na brak miejsca, czy dyskomfort oferowany przez luksusową limuzynę, ale na profesjonalnie przygotowanego Sprintera.

W części "biurowej" Sprinter oferuje siedem foteli, dwa 32" telewizory LCD z łączem satelitarnym, na których wszyscy mogą wygodnie oglądać m.in. najnowsze notowania giełdowe. Prezentację można odtworzyć za pomocą wbudowanego DVD, a laptopa podłączyć do sieci za pomocą dostępnego w aucie WiFi. Rozmowy telefoniczne można prowadzić nie odrywając rak od laptopa. Pomogą w tym bezprzewodowe słuchawki z wbudowanym mikrofonem.

Po ciężkim, kilkunastogodzinnym dniu pracy można się nieco zrelaksować. Fotele poryte wysokogatunkową skórą posiadają funkcję masażu, a we wbudowanej lodówce powinien chłodzić się szampan. Lub butelka czegoś mocniejszego.

Sercem Sprintera jest 3-litrowy turbodiesel V6 o mocy 190 KM i maksymalnym momencie obrotowym 441 Nm. Silnik współpracuje z 5-biegowym automatem i zapewnia sprawne poruszanie się luksusowego biura.

Mercedes Sprinter Brilliant Van powstaje w zakładach Mercedes-Benz Manhattan. Jak na razie znalazło się czterech chętnych na zakup auta, wycenionego na 190 tys. dolarów. Dla porównania, ceny "cywilnego" Sprintera zaczynają się od około 36 tys., a modelu SLS AMG - 185,3 tys.

Marcin Lewandowski



Brabus stworzył najszybsze biuro świata


Wszystkie C-klasy będą hybrydami


Mercedes C63 AMG Coupe

Więcej o: