BMW 1 M Coupe - w służbie porządku

W ubiegły weekend, w Katarze zadebiutował nowy Safety Car serii Moto GP zbudowany na bazie "jedynki" M Coupe

I jak się okazuje, z seryjnym pierwowzorem auto ma niewiele wspólnego. Z zewnątrz, oprócz oficjalnego malowania i dodatkowego oświetlenia na dachu wyróżnia się m.in. pokaźnym, regulowanym skrzydłem na tylnej klapie, czarnymi, 19-calowymi obręczami kół i spojlerem przedniego zderzaka. Dla obniżenia masy, zamiast zwykłych szyb inżynierowie z M GmbH wyposażyli małą "emkę" w okna z poliwęglanu, a standardową pokrywę silnika zastąpili odpowiednikiem wykonanym z włókna węglowego. Z wnętrza zniknęła tylna kanapa, a jej miejsce zajęła klatka bezpieczeństwa. Seryjne przednie fotele zamieniono na sportowe kubły, wyposażone w sześciopunktowe pasy bezpieczeństwa, a kierownicę obszyto alcantarą.

Auto napędzane jest takim samym silnikiem jak fabryczna wersja 1 M Coupe. Na tylne koła trafia zatem 335 KM oraz 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego generowane przez 3-litrową, podwójnie turbodoładowaną rzędową szóstkę. Podczas kontrolnego przejazdu poprzedzającego wyścig BMW rozgrzewa publiczność za pomocą nowego, tytanowego wydechu firmy Akrapovic. Ponieważ auto będzie wykorzystywane wyłącznie na torach wyścigowych, otrzymało nowe, w pełni regulowane, torowe zawieszenie. Ostatnią znaczącą, mechaniczną nowością jest efektywniejszy układ hamulcowy z sześciotłoczkowymi zaciskami.

Następna okazja do obejrzenia nowego samochodu bezpieczeństwa nadarzy się w dniach 1-3 kwietnia podczas GP Hiszpanii. Jeśli nie chcecie tyle czekać, już teraz zapraszamy do obszernej galerii.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Wściekła "jedynka", czyli BMW 1 M Coupe

Odświeżone BMW serii 1

BMW - ogłoszenia

Więcej o: