Hybrydowe Porsche 911 GT3 R Hybrid. Wersja druga, poprawiona

Niemal równo rok temu Porsche pochwaliło się wyczynową, hybrydową 911-ką GT3 R. Z myślą o zbliżającym się, 24-godzinnym wyścigu na torze Nurburgring firma postanowiła udoskonalić auto. Nie wiedzieliśmy, że to możliwe

A jednak. Tak powstało Porsche 911 GT3 R Hybrid 2.0. Czym różni się od swojego protoplasty? Inżynierom zależało na tym, by auto potrafiło wykręcać tak samo dobre czasy zużywając przy tym mniejsze ilości paliwa. W tym celu poddali 911-kę drastycznej diecie. I tak już stosunkowo lekkie auto (1350 kg) "zrzuciło" kolejne 50 kilogramów.

Sama idea napędu nie uległa większym zmianom. Hybrydowa 911-ka wciąż napędzana jest połączeniem 470-konnego boksera o pojemności 4 litrów, którego moc trafia na tylne koła i dwóch silników elektrycznych napędzających koła osi przedniej. Przy okazji "liftingu" inżynierowie zdecydowali się jednak nieco podnieść moc tych ostatnich z 60 do 75 kW, a magazynujące energię koło zamachowe - w stosownej obudowie z włókna węglowego - przenieśli w miejsce prawego fotela wyścigówki.

To nie jedyna zmiana w kabinie. Konstruktorzy postanowili też ułatwić życie kierowcy umieszczając na kierownicy większość przycisków i pokręteł dotąd rozrzuconych po całej desce rozdzielczej. Teraz może on regulować najważniejsze nastawienia samochodu bez odrywania rąk od "kółka". Wbrew pozorom jest to bardzo istotne udogodnienie. Przyda się szczególnie podczas nocnej części 24-godzinnego wyścigu.

Na koniec spece od aerodynamiki zafundowali 911-ce nowe tylne błotniki, bez dodatkowych wlotów powietrza, dzięki czemu hybrydowa wyścigówka tnie powietrze z większą łatwością.

Chcecie zobaczyć odświeżoną, hybrydową 911-ka w akcji? Będzie prężyć mechaniczne muskuły w dniach 23-26 czerwca na torze Nurburgring.

 

Bartosz Sińczuk


ZOBACZ TAKŻE:

Cajun wyjedzie z Lipska

Porsche 911 od Singera - ślinka cieknie

Porsche - ogłoszenia

Więcej o: