Growler E

Wygląda na to, że Szwedzi do spółki ze Szwajcarami chcą stworzyć własną wersję legendarnego Jaguara E-type. Jeśli projekt się powiedzie Growler E wyjedzie na drogi już w przyszłym roku

Dokładnie 50 lat temu, podczas salonu samochodowego w Genewie odbył się debiut Jaguara E-type (krótka historia E-type'a - zobacz tutaj). Auto oferowało piękne nadwozie, znakomite osiągi i kosztowało często połowę tego, co mogąca mierzyć się z nim konkurencja. W ten sposób Jaguar E-type stał się ikoną epoki.

Jaguar nie poszedł drogą stylistyki nawiązującej do swoich najlepszych modeli sprzed lat. Szwedzka firma Vizualtech, jak wielu fanów klasycznych Jaguarów, ma na ten temat swoje zdanie i postanowił "naprawić" ten błąd. Wynikiem prac jest Growler E, współczesne wcielenie legendy lat 60.

Auto nie jest jedynie "podliftowanym" klasykiem, ale zupełnie współczesną interpretacją E-type'a. Jego kształty zostały częściowo podyktowane bazą - Jaguarem XK/XKR. Jedyne do czego nie jestem przekonany, to podwójne przednie reflektory i nieco przyciężka linia boczna. Jaguar E-type wyglądał o wiele lżej.

Pod maską wirtualnego wciąż Growlera E ma pracować V8 z modelu XKR, który zamiast 550 będzie rozwijał 600 KM. Ma to zapewnić znakomite osiągi.

Najciekawsza informacja jest taka, że Growler E ma szansę na krótkoseryjną produkcję. Funduszy na to przedsięwzięcie ma dostarczyć anonimowy biznesmen ze Szwajcarii. Jeśli całość się powiedzie, to ceny będą się zaczynać od ok. 490 tys. euro.

Marcin Lewandowski


Wszystkiego najlepszego dla Jaguara E-Type


Vizualtech: Nowe wcielenie "świętego" Volvo

Więcej o: