Salon Genewa 2011 | Nazywam się Virage. Aston Martin Virage

Aston Martin zdecydował się jeszcze bardziej skomplikować swoją gamę modelową. Gwiazdą jego stoiska w Genewie będzie nowy Virage, pozycjonowany między modelami DBS i DB9
Ręczne wykończenie wnętrza każdego egzemplarza Virage zajmuje 70, zaś produkcja całego auta - 200 roboczogodzin.

Nowe coupe i kabriolet (2+2) to według Brytyjczyków połączenie technologii DBS-a z komfortem i wyrafinowaniem modeli DB9 oraz Rapide. Nie ma tu co prawda dodatkowej pary drzwi, są za to amortyzatory z elektronicznym systemem kontroli tłumienia, układ kontroli stabilności dostosowany do upodobań kierowcy i ceramiczne hamulce. W kabinie prawdziwy przepych - skóra z dobranymi indywidualnie kolorami nici i 700-watowe nagłośnienie. Na życzenie, w przypadku wersji coupe, można zaoszczędzić przysłowiowych kilka kilogramów i pozbyć się tylnych siedzeń.

85 proc. maksymalnego momentu obrotowego pojawia się pod prawą stopą kierowcy już przy 1500 obr./min.

Długa maska Virage kryje wolnossącą, widlastą "dwunastkę" o pojemności 6 litrów, mocy 497 KM i maksymalnym momencie obrotowym 570 Nm (dla porównania, ten sam motor generuje 477 KM w DB9 i 517 KM w DBS-ie). Siła napędowa płynie do tylnych kół za pośrednictwem 6-biegowego automatu Touchtronic II firmy ZF, dla zachowania idealnego rozkładu masy zamontowanego w układzie transaxle (skrzynia biegów zintegrowana z mechanizmem różnicowym).

Taki zestaw katapultuje nowego Aston Martina do setki w 4,6 s i pozwala rozpędzić go do 299 km/h.

Marcin Sobolewski

Porsche Panamera kontra Aston Martin Rapide

Aston Martin V8 Vantage S

Aston Martin - ogłoszenia

Więcej o: