Drugie życie Lancii Stratos | Galeria

Współczesne wcielenie Lancii Stratos miało być jedyne w swoim rodzaju, ale na zakup auta czeka już kilkudziesięciu klientów z różnych stron świata

W latach 1972-1974 na potrzeby uzyskania homologacji rajdowej studio Bertone zbudowało 492 Lancie Stratos. Każdą z nich napędzała widlasta "szóstka" z Ferrari Dino.

"Nowy" Stratos powstał na życzenie Michaela Stoscheka, właściciela firmy Brose KG i amatora sportów motorowych. Budowy współczesnej interpretacji kultowego auta podjęło się - nie mniej kultowe - studio Pininfarina.

Stratosa zbudowano na bazie Ferrari F430 Scuderia (poznaj nasze wrażenia z jazdy Ferrari F430). Dodatkowo podkręcona, centralnie umieszczona V8-ka o pojemności 4,3 l rozwija moc 540 KM i oddaje we władanie kierowcy równe 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To sporo, biorąc pod uwagę, że mierzące 4,1 m długości auto waży zaledwie 1247 kg. Masę rozłożono w stosunku 44:56. Za skuteczne wytracanie prędkości odpowiada system hamulcowy firmy Brembo z tarczami o średnicy 398 mm na przedniej oraz 350 mm na tylnej osi.

Równie imponujące są osiągi Lancii. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 3,3 s, a druga - po 9,7 s. Konstruktorzy obiecują, że wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się dopiero na 274 km/h.

Budowa współczesnego wcielenia Stratosa pochłonęła 3 miliony euro. Pierwotnie zakładno budowę jednego egzemplarza, ale zainteresowanie zakupem auta wyraziło już około 40 osób. Pininfarina szacuje, że każdy z nich będzie musiał wyłożyć 400 tys. euro, z czego 100 tys. to koszt "dawcy" - Ferrari F430.

Zapraszamy do galerii zdjęć współczesnego wcielenia Lancii Stratos.

Bartosz Sińczuk, Marcin Sobolewski


Lancia Delta 1.8 Di Turbo - TEST

Kolejne Włoszki w policji

Lancia Integrale - ogłoszenia

Więcej o: