LA 2010 | 500-ka dla Amerykanów

Po ponad 25 latach przerwy Włosi na nowo próbują zaistnieć na amerykańskim rynku. 500-ka zdążyła zyskać na świecie status motoryzacyjnej ikony, ale czy chwyci rówież w USA?

Za sprawą małych, tanich aut Włosi zyskali w Stanach Zjednoczonych popularność pod koniec lat 70. Amerykanie szybko zapomnieli jednak o surowej lekcji z czasów kryzysu paliwowego i z powrotem przesiedli się do większych samochodów, napędzanych widlastymi "szóstkami" czy "ósemkami". Fiat i Lancia wycofali się z tamtejszego rynku w 1984 roku.

Być może obecny sojusz z Chryslerem pomoże poprawić wizerunek włoskiej marki w USA. Z powodu problemów z jakością stała się ona przed laty tematem niewybrednych żartów (skrót Fiat rozszyfrowywano np. jako "Fix It Again, Tony" - "napraw go jeszcze raz, Tony").

Dzisiaj Włosi znów stawiają stopę na amerykańskiej ziemi, proponując Amerykanom spadkobiercę legendarnej 500-ki. Obecnemu Fiatowi 500 bliżej jednak do ekskluzywnego gadżetu niż podstawowego środka transportu. Oficjalna premiera modelu nastąpiła podczas trwającego właśnie salonu samochodowego w Los Angeles (więcej tutaj).

Fiat 500 zawsze był właściwym samochodem we właściwym czasie - stwierdziła Laura Soave, menedżer Fiata na Stany Zjednoczone. - Fiat 500 zostaje wprowadzony na rynek jako ekskluzywny samochód, należący do segmentu, który cieszy się coraz większą popularnością w Ameryce Północnej. Oferuje również prestiżowy włoski design, funkcjonalność i osiągi.

Fiat liczy, że Amerykanie zwrócą uwagę na 500-kę z pobudek ekologicznych. W USA model dostępny będzie z 1,4-litrowym, wolnossącym benzyniakiem MultiAir i 5-biegową skrzynią ręczną lub 6-biegowym automatem. Moc 101 koni silnik osiąga przy 6500 obr./min, a maksymalny moment obrotowy 133 Nm - przy 4000 obr./min.

Na listę seryjnego wyposażenia trafi: 6 poduszek powietrznych, inteligentne zagłówki, klimatyzacja, radio CD/mp3, elektrycznie regulowane szyby, centralny zamek, tempomat, układ kontroli ciśnienia w oponach i system komunikacji Blue & Me. Ten ostatni dysponuje oprogramowaniem, które zbiera dane podczas jazdy i analizuje je, aby dostarczyć kierowcy porad dotyczących redukcji zużycia paliwa.

Amerykańska 500-ka objęta jest czteroletnią gwarancją (ograniczona przebiegiem 50 000 mil), czteroletnim programem pomocy drogowej i trzyletnim programem naprawczym (do 36 000 mil), uwzględniającym zwrot wydatków za zużyte elementy oraz za postój samochodu.

Tak jak w przypadku wersji europejskiej, Włosi stawiają na szerokie możliwości indywidualizacji. 500-ka dostępna będzie w 14 kolorach nadwozia, z 14 kombinacjami kolorów i materiałów siedzeń, 2 aranżacjami wnętrza oraz całą gamą akcesoriów stworzonych przez Mopar, takich jak kalkomanie, chromowane obudowy lusterek, wloty powietrza o strukturze plastra miodu czy ozdobne pasy. Na liście opcji pojawi się sportowe zawieszenie i wydech, kilka rodzajów obręczy z lekkich stopów, ospojlerowanie, system audio BOSE, szklany dach i skórzane wykończenia.

Na potrzeby amerykańskich konsumentów 500-ka przeszła sporo zmian. W celu zwiększenia wytrzymałości karoserii, przeprojektowano jej strukturę, zastosowano inne nastawy zawieszenia, układu kierowniczego i na nowo skalibrowany układ ABS z innymi przednimi zaciskami, a także przeprowadzono ponad 20 zmian w celu zmniejszeniu hałasu w kabinie. Obszerniejsze fotele mają teraz funkcję "easy entry", większy jest zbiornik paliwa, a klimatyzacja - bardziej wydajna. Na deser pojawiły się pojemniejsze uchwyty na kubki.

Czemu Amerykanie lubujący się w dużych autach mieliby wybrać niewielkiego Fiacika? - Bo to wyraz indywidualizmu. To ikona. Czemu ludzie kupują iPad'y i iPhone'y, skoro mogą wybrać jakikolwiek sprzęt? Bo te produkty adresowane są do wyselekcjonowanej grupy odbiorców - powiedział w Los Angeles prezes Fiata Sergio Marchionne.

Amerykańska 500-ka produkowana będzie w zakładach Chryslera w meksykańskim mieście Toluca, natomiast 1,4-litrowy silnik - w USA. Kilka miesięcy temu polscy inżynierowie odwiedzili tamtejsze zakłady i przeprowadzili szkolenia na temat montażu małego Fiata.

Włosi liczą, że w 2011 roku sprzedadzą w USA 50 tys. egzemplarzy 500-ki. Na celownik biorą m.in. większe MINI. Auto będzie do kupienia od stycznia w 130 salonach Chryslera. Cena? Od 15,5 tys. dolarów za najtańszy wariant Pop do około 25 tys. dolarów za maksymalnie wyposażony Lounge. Wiosną 2011 roku do oferty dołączy otwarta wersja 500C.

Jak myślicie, Fiat 500 spodoba się Amerykanom, czy raczej podzieli los Smarta, którego sprzedaż topnieje z miesiąca na miesiąc?

Marcin Sobolewski, źródła: Fiat, wyborcza.biz

Maybach po wizycie u kosmetyczki - ZOBACZ TUTAJ

Gorące Ferrari do serwisów

Fiat 500 - ogłoszenia motoryzacyjne

Więcej o: