Kolejny lifting Corsy

Ostatnio Opel odświeżał Corsę niecały rok temu. Producent doszedł jednak do wniosku, że kilka dodatkowych zabiegów kosmetycznych nie zaszkodzi

I trudno się dziwić. Tak się bowiem składa, że styczniowy lifting (więcej o nim tutaj) polegał głównie na zmianach pod karoserią. Niemieccy inżynierowie "wzięli na warsztat" wszystkie dostępne w gamie modelowej silniki, z każdego wyciskając przynajmniej kilka dodatkowych koni, jednocześnie zmniejszając ich apetyt na paliwo. Znacząco zmodernizowali również układ jezdny malucha. Dziś natomiast Corsa otrzymała subtelnie odświeżone szaty.

Dzięki nim, niemiecki mieszczuch ma lepiej wpisywać się w obecną gamę modelową Opla. Przeprojektowany pas przedni z nowym grillem i większym, dolnym wlotem powietrza oraz nowe reflektory mają upodabniać Corsę do większej kuzynki - Astry. Styliści "naszkicowali" też nowe, przednie światła przeciwmgielne z chromowanymi obwódkami i sześć nowych wzorów aluminiowych obręczy. W palecie kolorów nadwozia pojawiły się także trzy nowe propozycje: kremowa Guacamole, zielony Grasshopper oraz Henna.

Przy okazji liftingu Corsa otrzyma nową, jeszcze bardziej oszczędną odmianę wysokoprężnego, 95-konnego 1.3 CDTI, współpracującego teraz z systemem Stop&Start. Wyposażony w "zielonego" diesla, 3-drzwiowy maluch zużywać ma średnio 3,5 l/100 km, emitując przy tym do atmosfery zaledwie 94 g CO2 na każdy przejechany kilometr.

Właściciele nowej Corsy będą też mogli bardziej wyróżnić się z tłumu "zwykłych", szarych aut. Oprócz modeli ze specjalnej serii Color Line, osiągalnej teraz dla klientów w całej Europie, Corsa będzie również dostępna w wersji Linea z 17-calowymi, aluminiowymi obręczami kół i kontrastującymi, sportowymi pasami biegnącymi wzdłuż nadwozia.

Odświeżona Corsa wjedzie do europejskich salonów w styczniu. Zapraszamy do galerii.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

320 KM w Corsie

Astra SportTourer | Pierwsza jazda

Opel Corsa - ogłoszenia

Więcej o: