Galeria | Luksusowy Hyundai...

...to nie oksymoron. Koreańczycy podali właśnie amerykańskie ceny swojej topowej limuzyny. Hyundai Equus rzuca rękawicę Mercedesowi klasy S i Lexusowi LS

Analizując udostępnione przez Hyundaia materiały, nasuwa się tylko jedno skojarzenie - ponad 20 lat temu tropem tym samym co Equus podążał Lexus LS. Ten sam nienachalny design, ta sama wyśmienita obsługa klienta i wysoki poziom wyposażenia seryjnego, połączone z wizerunkiem marki pracowicie walczącej o portfele klientów.

W przeciwieństwie do Hyundaia, Toyota zdecydowała się jednak na powołanie do życia osobnej marki i sieci dealerskiej. Na karoserii Equusa nie znajdziemy za to śladów, sugerujących związek z popularną firmą-matką. Na pocieszenie, można go kupić i serwisować bez konieczności przepychania się między Elantrami i Sonatami, a nawet bez... wychodzenia z domu.

O nowych standardach obsługi, które ma zamiar wyznaczyć Hyundai, szerzej pisaliśmy tutaj. Przypomnijmy - poza możliwością zakupu auta za pośrednictwem sprzedawcy, który dokona prezentacji w wybranym przez klienta miejscu, chodzi m.in. o 10-letnią gwarancję mechaniczną oraz odbieranie samochodu od właściciela w celu dokonania terminowego przeglądu lub naprawy.

Sercem Equusa jest 4,6-litrowy motor V8, generujący moc 385 koni przy 6500 obr./min i maksymalny moment obrotowy 452 Nm przy 3500 obr./min. Za pośrednictwem 6-biegowego automatu ZF napędza on koła tylnej osi. Za kilka miesięcy do sprzedaży trafi mocniejsza wersja z 430-konnym silnikiem o pojemności 5 litrów.

Seryjne wyposażenie obejmuje m.in. 19-calowe alufelgi, 608-watowy system audio Lexicon z 17 głośnikami, pneumatyczne zawieszenie, reflektory ksenonowe, asystenta parkowania z kamerą cofania, skórzaną tapicerkę, podsufitkę z alcantary, fotel kierowcy z funkcją masażu, podgrzewanie i wentylację przednich siedzeń, podgrzewaną kierownicę oraz drewniane inkrustacje. Wersja Ultimate to dodatkowo wentylowane tylne siedzenia z podnóżkiem oraz masażem, system multimedialny, kamera z przodu auta oraz elektrycznie otwierana tylna klapa.

Equus trafi na rynek w dwóch wersjach wyposażenia - "podstawowej" Signature za 58 900 dolarów i wyposażonej we wszystkie dostępne dodatki, zwanej Ultimate (64 900 dolarów). Według Koreańczyków, długa lista opcji to zbędny wymysł, utrudniający klientom zakup samochodu. Obydwa warianty zawierają w cenie darmowy pakiet przegladów na 5 lat lub 60 tys. mil oraz instrukcję obsługi na... iPadzie firmy Apple.

Hyundai wycenił Equusa znacznie poniżej konkurencji. Porównywalny Mercedes S550 z 382-konnym motorem V8 kosztuje 88 tys. dolarów, BMW 750i (400 KM) - 82,5 tys. dolarów, 385-konny Jaguar XJ 5.0 V8 - 72 700 dolarów, a Lexus LS 460 z 380-konnym motorem V8 - 65 380 dolarów. A każdy z wymienionych modeli wymaga jeszcze doposażenia.

Jak myślicie, czy - uwzględniając oczekiwania amerykańskich klientów - Koreańczycy mogą na poważnie zaistnieć w segmencie luksusowych limuzyn? Plany sprzedaży Equusa nie są zbyt ambitne i zakładają 2-3 tysiące egzemplarzy rocznie. Jeśli jednak chodzi o udowodnienie konkurencji, z jak poważnym graczem ma do czynienia, to Hyundai chyba już jest zwycięzcą.

Zapraszamy do obszernej galerii zdjęć koreańskiej limuzyny. Tutaj znajdziecie natomiast specjalne materiały prasowe Hyundaia z porównaniem wyposażenia i wymiarów poszczególnych konkurentów Equusa.

Marcin Sobolewski

Nowa Sonata w Europie w 2011 r. - POZNAJ HISTORIĘ MODELU

Koreańczyk wyprzedził Jankesa - ZOBACZ TUTAJ

Ogłoszenia motoryzacyjne: Hyundai Sonata

Więcej o: