Bugatti Veyron na wypasie

Mansory, specjalista od bardziej lub mniej (z reguły mniej) gustownego upiększania najbardziej luksusowych aut, po raz kolejny wziął na warsztat Bugatti Veyrona. Efekt jest oślepiający

Niemiecki tuner zaprezentował w zeszłym roku Veyrona w super-luksusowej odmianie Linea Vincero. Jednak, jak powszechnie wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i dlatego już dziś możemy podziwiać kolejną, jeszcze bardziej wypasioną wersję limitowanej linii Bugatti. Dopisek d'Oro (od włoskiego słowa "złoto") odnosi się do pozłacanych detali, którymi upstrzono auto. Klamki zewnętrzne, osłony lusterek, grill, klapka wlewu paliwa to niektóre z elementów karoserii, które otrzymały charakterystyczny błysk.

Główne panele wykonano z włókna węglowego. Oczywiście takiej firmie jak Mansory nie uchodzi używać pospolitego karbonu, dlatego w materiał dodatkowo wpleciono miedziane nici. Nadwozie Veyrona zyskało dzięki temu charakterystyczny, metaliczny połysk.

Tuner nie ograniczył się jednak do zmian kosmetycznych. Wprawne oko zauważy, że "złoty" Veyron otrzymał nowe błotniki, krótszą pokrywę silnika oraz pozłacany grill w kształcie litery "V" (nawiązujący do nazwy Vincero). Nowe są również progi oraz tylny zderzak z dyfuzorem, a efektu dopełniają pozłacane felgi.

Złoto-karbonowy miks powtórzony jest także we wnętrzu auta. Do tego garść diod LED rozmieszczonych po całej kabinie na wypadek, gdyby któryś z detali umknął uwadze podróżnych.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Veyron najszybszym autem świata. Znowu! - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Bugatti - ogłoszenia

Więcej o: