Takie powinny być wszystkie Fiesty | Wideo

Ken Block nagrał kolejny klip - tym razem reklamówkę limitowanej Fiesty. Co to oznacza? Że trzeba przygotować się na ryk silnika, dym palonych opon, popisowe ślizgi i obowiązkowego bączka

Ponoć reklamę limitowanej edycji Fiesty wielu uważa za przesadzoną. Dziwne. Toż to samo życie! My też wyrzucając śmieci staramy się wykonać pokazowy drift, a wyjazd z garażu bez porządnego przypalenia gumy uważamy za osobisty dramat.

Ale na poważnie... Klip, który znajdziecie poniżej, jest reklamówką krótkiej, limitowanej serii Fiesty oferowanej na rynku amerykańskim. Obecność rozrywkowego Blocka nie jest tu przypadkowa. To właśnie on brał rzekomo udział w doprawianiu małego Forda. Przedstawiciele firmy przekonują, że zmiany zasugerowane przez Amerykanina sprawiły, iż łagodny maluch spod znaku niebieskiego owalu upodobnił się do rajdowej bestii, którą jeździ Block. Jednak z tego co nam wiadomo, zmiany są czysto kosmetyczne. Mamy zatem nadzieję, iż nie będziecie rozpaczać, że wersja ta dostępna jest wyłącznie w Stanach Zjednoczonych.

Tak czy inaczej, zapraszamy na film.

ZOBACZ TAKŻE:

Impreza pełna wrażeń - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Ford Fiesta - ogłoszenia

Więcej o: