Nowa X-trójka w całej okazałości

Pierwsza generacja BMW X3 pojawiła się na rynku w 2003 roku. Bawarski producent uznał, chyba słusznie, że najwyższa pora zaprezentować następcę modelu

Z zewnątrz auto wyraźnie się zaokrągliło. Dzięki całkowicie nowemu pasowi przedniemu auto upodobniło się do większych braci z rodziny "X". To samo można powiedzieć o tylnej części crossovera, w której pojawiły się charakterystyczne dla bawarskiego producenta lampy z podświetlonymi "brwiami". Dynamizmu nadwoziu nadaje głębokie przetłoczenie biegnące od przednich nadkoli aż do tylnych świateł. Stylistycznie odświeżono również wnętrze auta, które robi teraz wrażenie nieco bardziej stylowego.

Nowa X-trójka jest od swojej poprzedniczki o 78 mm dłuższa, wyższa o 14 mm i węższa o symboliczne 4 mm. Nieco większy jest także rozstaw osi (+ 15 mm). Wszystko to pozwoliło wygospodarować m.in. większy bagażnik, którego pojemność wynosi teraz 550 l. To o 70 litrów więcej niż w przypadku pierwszej generacji modelu. Po złożeniu tylnej kanapy wzrasta ona do równych 1600 l. Kanapa dzielona jest w proporcjach 40:20:40, co ułatwić ma właścicielowi zarządzanie przestrzenią bagażową.

Na rynku europejskim, przynajmniej na początku, niemiecki crossover dostępny będzie z dwoma silnikami do wyboru. W wersji xDrive20d pod maską drzemie 2-litrowy, czterocylindrowy diesel rozwijający moc 184 KM i 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pozwala on rozpędzić auto do setki w czasie 8,5 sek. i podróżować z prędkością maksymalną równą 210 km/h. Znacznie lepszymi osiągami może pochwalić się druga odmiana X-trójki - xDrive35i, napędzana turbodoładowanym, sześciocylindrowym silnikiem benzynowym. Tu kierowca dostaje do dyspozycji 304 KM oraz okrągłe 400 Nm momentu obrotowego, dostępnego już od 1300 obr./min. Setka pojawia się na liczniku po zaledwie 5,7 sek., a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się dopiero przy wartości 245 km/h. Co więcej, według producenta, w trybie mieszanym na przejechanie 100 km silnik potrzebuje zaledwie 8,8 l benzyny, ale tę informację można chyba schować między bajki.

Diesel oferowany będzie standardowo z sześciostopniową, ręczną skrzynią biegów, ośmiobiegowy automat dostępny tu będzie jako opcja. W mocniejszej, benzynowej odmianie X-trójki ośmiostopniowa skrzynia będzie natomiast jedynym dostępnym wariantem.

Przyzwyczailiśmy się już, że wszystkie nowe modele pojawiające się na rynku starają się być jak najbardziej "eco". Nie inaczej jest w przypadku X-trójki. W trosce o środowisko naturalne inżynierowie BMW zaimplementowali w crossoverze system Auto Start Stop (tylko w wersjach z automatyczną skrzynią biegów), system odzysku energii w czasie hamowania oraz elektryczne wspomaganie kierownicy. Dodatkowemu obniżeniu zużyciu paliwa, a co za tym idzie - emisji C02 do atmosfery, służyć mają opony o zmniejszonym oporze toczenia oraz wskaźnik informujący o optymalnym momencie zmiany biegu, montowany w wersji z silnikiem wysokoprężnym.

Na koniec warto jeszcze zaznaczyć, że nową X-trójkę bezie można doposażyć w systemem kontroli charakterystyki pracy amortyzatorów (Damper Control) oraz układ Dynamic Drive Control, który dostosowuje charakterystykę pojazdu do wymagań kierującego.

Oficjalną premierę nowej X-trójki zapowiedziano na wrześniowy salon samochodowy w Paryżu. Niedługo potem auto powinno trafić do europejskich salonów. W Polsce za BMW X3 z silnikiem diesla trzeba będzie zapłacić co najmniej 159 900 zł. Ceny xDrive35i zaczynać się będą od 229 900 zł.

 

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Alpina B5 Bi-Turbo z bliska - ZOBACZ TUTAJ

BMW serii 1 z "emką" | Wideo - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: BMW X3 - ogłoszenia

Więcej o: