Fiat 500, który chciał być Ferrari

Jesienią zeszłego roku Abarth zaprezentował limitowaną, hardcore'ową edycję "pięćsetki" - 695 Tributo Ferrari. Niemiecki tuner Pogea postanowił dodatkowo przyprawić tę włoską papryczkę

Tuner przyznaje, że już w tej wersji filigranowy Abarth dysponuje całkiem sporym potencjałem. Pewnie dlatego, pierwszym krokiem panów z Pogea Racing było wyciśnięcie z silnika dodatkowych 100 KM! Dzięki przeprogramowaniu ECU, dodaniu większej turbosprężarki, użyciu nowych wtryskiwaczy, zastosowaniu mniej restrykcyjnego układu wydechowego oraz modyfikacji dolotu, z turbodoładowanego 1.4 udało im się uzyskać moc 268 KM oraz 330 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W drobnym Fiacie z napędzaną przednią osią wydaje się to chyba lekką przesadą.

Z takim potencjałem pod maską na pewno znajdzie się kilku śmiałków, którzy spróbują za kierownicą szalonej "pięćsetki" przełamać barierę dźwięku. Dlatego inżynierowie z Pogea Racing postanowili zmodyfikować nieco seryjny układ hamulcowy. Zmienili zaciski na przedniej osi na własne, również czterotłoczkowe odpowiedniki. Mimo takiej samej masy, pozwalają one ponoć na znacznie skuteczniejsze wytracanie prędkości.

Tuner przygotował też dla swoich klientów regulowane, indywidualnie dostrajane zawieszenie, wybrane elementy nadwozia wykonane z włókna węglowego oraz unikalne wzory wykończenia wnętrza. Jak przystało na auto z Ferrari w nazwie, "pięćsetka" dostępna jest w ognistoczerwonym kolorze Scuderia Rosso. Ceny podstawowego wariantu pakietu zaczynają się od kwoty 3400 euro.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Abarth 500C i Abarth Punto Evo - ZOBACZ TUTAJ


Samochody: Fiat 500 - ogłoszenia

Więcej o: