BMW M3 Trackday Edition

Podczas agresywnej jazdy po torze samochody bardzo szybko pokazują swoje słabe punkty. Dotyczy to nawet takich aut jak BMW M3

Inżynierowie z M GmbH odwalili kawał dobrej robot projektując najnowsze BMW M3. Nie zapominajmy jednak, że nawet oni starali się osiągnąć pewien kompromis pomiędzy wymaganiami statystycznego użytkownika, który nie wyjeżdża z miasta, a prawdziwymi torowymi zapaleńcami. Wojna rozstrzygnęła się na niekorzyść tych drugich, dlatego jest kilka rzeczy, które w BMW M3 można po prostu poprawić.

Niemiecki tuner APP Automotive postanowił wyeliminować słabe punktu M3, tworząc wersję Trackday Edition, czyli samochód wprost stworzony do weekendów na torze. Najwięcej pracy poświęcono układowi hamulcowemu. Nowe, lżejsze zaciski (6-tłoczkowe - przód, 4-tloczkowe - tył) oraz większe tarcze hamulcowe (380x35 mm - przód, 355x32 mm - tył) sygnowane są teraz logiem StopTech.

Układ hamulcowy jest zdecydowanie najważniejszą modyfikacją w tym aucie, ale nie jedyną. Wymieniono również układ wydechowy na taki, który wykonano z tytanu. Tylko dzięki temu odchudzono samochód o 23 kg. Udało się również podnieść moc silnika o 30 KM (450 KM). Tutaj jednak z pomocą przyszła elektronika.

Na tym nie koniec. Firma APP Automotive postanowiła przy okazji zmienić wygląd "M-trojki", poprzez oryginalne malowanie oraz 19-calowe felgi ATS. Wszystko wykonano jednak ze smakiem, dzięki czemu BMW M3 wygląda bardzo ciekawie.

Marek Sworowski

ZOBACZ TAKŻE:

Gdy 420 koni to wciąż mało - ZOBACZ TUTAJ

Nagrobek fana BMW - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: BMW M3 - ogłoszenia

Więcej o: