Gdy 420 koni to wciąż mało

Niemieccy specjaliści z Emotion Wheels trudnią się głównie produkcją wypasionych felg. Jednak od czasu do czasu lubią zająć się jakimś autem bardziej kompleksowo. Tak było w przypadku widocznej na zdjęciu "M-trójki"

Trzeba przyznać, że panowie z Emotion Wheels nie bawią się w półśrodki. W pierwszym kroku pozbyli się - i tak już całkiem żwawej - jednostki seryjnie montowanej w E92. 420-konne, wolnossące V8 musiało ustąpić miejsca potężnej, widlastej ósemce o pojemności 4,4 l, znanej z modelu X6M. Jednak nawet moc 555 KM rozwijana przez to podwójnie turbodoładowane serce nie była w stanie zadowolić niemieckiego tunera. Po kilku modyfikacjach w obrębie jednostki i wymianie całego układu wydechowego udało się z silnika wycisnąć imponujące 707 KM!

Niestety moc to jedyna szczegółowa informacja, jaką tuner zdecydował się zdradzić. Nie znamy więc ani osiągów podkręconej "emki", ani nawet maksymalnego momentu obrotowego jakim obecnie dysponuje. A z pewnością jest się czym pochwalić. Już przecież "zwykła" M3 ze swoimi 400 Nm i sprintem do setki na poziomie 4,8 sek. potrafiła zmrozić krew niejednego śmiałka.

By ułatwić okiełznanie piekielnej mocy, tuner zmodyfikował zawieszenie, a dla poprawy wyglądu zamienił seryjną pokrywę silnika na zamiennik wykonany z włókna węglowego.

Aha, zapomnieliśmy o felgach. Są czarne, z rantem i mają 19 cali średnicy.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Godny następca BMW M3 CSL? - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: BMW M3 - ogłoszenia

Więcej o: