680 KM w klasie G

Z myślą o klientach, dla których Gelenda przygotowana przez AMG to wciąż "pikuś", niemiecki tuner Väth przygotował jeszcze bardziej podkręconą wersję auta

G55 AMG przygotowane przez fabrycznego tunera Mercedesa napędzane jest potężnym V8 o pojemności 5,5 litra (5439 cm3). Dzięki doładowaniu, silnik rozwija moc 507 KM i generuje okrągłe 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do setki auto rozpędza się w czasie 5,5 sek. i z łatwością osiąga - ograniczoną elektronicznie - prędkość maksymalną równą 210 km/h. Większości śmiertelników to wystarczy, ale na wszelki wypadek...

Spece z Väth - poza zmianami w samym silniku - zastosowali nowy dolot, mniej restrykcyjny układ wydechowy oraz autorski system chłodzenia paliwa. Efekt? Dodatkowe 173 KM oraz moment obrotowy na poziomie 840 Nm. Nie wiemy, ile teraz zajmuje sprint do setki, ale maksymalna prędkość, z jaką można podróżować Gelendą, to 265 km/h. By auto jeszcze lepiej spisywało podczas dynamicznej jazdy, otrzymało nowe, sportowe amortyzatory oraz regulowane zawieszenie.

Niemiecki tuner nie ograniczył się (niestety?) do modyfikacji mechanicznych. Z zewnątrz G-klasa od Vätha wyróżnia się m.in. dzięki nowemu przedniemu zderzakowi, masce z dużym wlotem powietrza, chromowanym końcówkom wydechu, mocno przyciemnionym szybom oraz 22-calowym, chromowanym felgom aluminiowym. Wisienką na torcie jest dwukolorowe nadwozie z czarnymi detalami.

Nie znamy na razie ceny auta. Jednak biorąc pod uwagę, że "podstawowa" wersja AMG kosztuje około 600 tys. zł, będzie to z pewnością propozycja dla największych miłośników modelu.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Mercedes G z mocznikiem - ZOBACZ TUTAJ


Samochody: Mercedes G-klasa - ogłoszenia

Więcej o: