Chińczycy pławią się w luksusie


Chińczycy znani są z upodobania do limuzyn o zwiększonym rozstawie osi. Biorąc pod uwagę maksymę, że klient ma zawsze rację, BMW wprowadziło do Chin swój najnowszy model 5, z obszerniejszym wnętrzem

Czternaście centymetrów - o tyle zwiększono odległość pomiędzy osiami. Produkowana w chińskiej fabryce BMW w Shenyang Piątka LWB mierzy 503 cm. Specjalnie do tego modelu zaprojektowano tylne fotele, które jeszcze bardziej rozpieszczają komfortem pasażerów. Auta mają również czterostrefową klimatyzację, elektrycznie sterowane rolety, lodówkę, czy składane stoliki. Wydłużona piątka będzie dostępna z trzema 6-cylindrowymi benzyniakami, które współpracują z 8-biegowym automatem. Najmocniejszy 535Li ma moc 306 KM. Nie ma co się dziwić BMW, że stara się przypodobać również wschodnim klientom skoro Chiny są obecnie czwartym co do wielkości rynkiem zbytu dla bawarskiego koncernu.
Obecnie wszystkie niemieckie limuzyny począwszy od Audi A8, BMW 7, Mercedesa S, a skończywszy na Maybachu występują w wersjach ze zwiększonym rozstawem osi i najczęściej oznaczone są literką L (lang).
Ale największe zagęszczenie długich limuzyn panuje Las Vegas - mieście znanym z nie tylko z hazardu, ale również z nieziemskiego luksusu. Tu limuzyny mają zwiększony rozstaw osi nie o kilkanaście centymetrów, ale o kilka lub kilkanaście metrów. Pomysły na limuzyny bywają absurdalne. Budowane są na przeróżnych samochodach z Mini, Ferrari, Hummerem włącznie. Niech żyje Ameryka!
Szczepan Mroczek

 

 

 


Więcej o: