Mazda MX-5 Black&Matte

Pierwsze egzemplarze Mazdy MX-5 trafiły do europejskich salonów 20 lat temu. Aby uczcić okrągłą rocznicę, we Francji powstała specjalna edycja kultowego już auta

Jest owocem współpracy Mazdy z paryskim domem mody LK (Laure Kczekotowska). Nie każdemu autu do twarzy w czarnym macie, ale MX-5 prezentuje się w nim całkiem nieźle. Nowy lakier podkreśla nadmuchane, muskularne nadkola i nadaje autu drapieżności, przełamując przy okazji - panującą w naszym kraju - opinię niezbyt... "męskiego" auta. Jak większość stereotypów, również i ten jest bardzo krzywdzący. Dzięki niewielkiej masie, mocnym silnikom, napędowi na tylną oś oraz możliwości wyłączenia całej, psującej zabawę elektroniki, przez wielu auto to uważane jest za jedno z dających największą frajdę z jazdy.

MX-5 Black&Matte powstała na bazie wersji Roadster Coupe z twardym, składanym dachem. Mazda napędzana jest 2-litrowym, wolnossącym silnikiem benzynowym o mocy 160 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym równym 188 Nm. Z mechanicznego punktu widzenia nie różni się od aut dostępnych w europejskich salonach. Oprócz matowego lakieru, wersja Black&Matte otrzymała za to 21-calowe felgi w podobnej tonacji oraz kilka ozdobnych detali. Jakich? Nie wiemy dokładnie, ale w informacji prasowej mowa o "kamieniach szlachetnych" oraz "kryształach".

Na razie nie wiadomo, czy powstanie więcej niż jeden egzemplarz matowego, urodzinowego wariantu MX-5.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Urodzinowa MX-5 z Genewy - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Mazda MX-5 - ogłoszenia

Więcej o: