Genewa 2010 | I-flow - poligon Hyndaia

Już w przyszłym rok Hyundai zamierza przedstawić następce Sonaty. Zaprezentowany w Genewie, koncepcyjny i-flow ma być protoplastą tego modelu

Nadwozie studyjnego i-flow zaprojektowano zgodnie z zasadami nowego stylistycznego języka Hyundaia o nazwie "fluidic desing". Przykuwającą wzrok, aerodynamiczną sylwetkę podkreślają mocno wyeksponowane przetłoczenia oraz ostre krawędzie. Jeszcze bardziej intrygujące wydaje się wnętrze auta. Wygląda jakby projektanci za wszelką cenę chcieli uczynić je możliwie... dziwnym. I trzeba przyznać, że wyszło im to całkiem nieźle. Niesymetryczna kierownica, podświetlane na niebiesko fotele, wszechobecne błękitne iluminacje oraz piktogramy. Wszystko to może sprawiać wrażenie, jak gdyby i-flow'a zbudowała pozaziemska cywilizacja. Jedni będą zachwyceni, inni uznają to za przerost formy nad treścią. Tak czy inaczej, auto jest kolejnym dowodem na to, że przy projektowaniu prototypów wszystkie chwyty są dozwolone.

Jednak i-flow to nie tylko ćwiczenie stylistyczne. To także swoisty poligon doświadczalny dla nowych rozwiązań mających znaleźć zastosowanie w przyszłych modelach Hyundaia. Jest to pierwsze auto koreańskiego producenta z napędem hybrydowym, którego sercem jest silnik wysokoprężny. Spalinowiec ten ma pojemność 1,7 l oraz dwustopniowe turbodoładowanie. W zmniejszeniu apetytu na paliwo pomaga mu silnik elektryczny, czerpiący energię z zestawu litowo-polimerowych akumulatorów. Inne nowinki techniczne to między innymi elastyczne panele słoneczne na dachu oraz generator termoelektryczny, który do produkcji energii elektrycznej wykorzystuje ciepło emitowane wraz ze spalinami.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Hyundai ix35 - serce i rozum - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Hyundai Sonata - ogłoszenia

Więcej o: