Elektryczna wyścigówka

Pierwszą wersję auta mogliśmy oglądać w marcu zeszłego roku, podczas oficjalnej premiery w Genewie. Przez rok inżynierowie dopieszczali prototyp, skupiając się głównie na obniżeniu jego masy, poprawieniu aerodynamiki nadwozia oraz wyciśnięciu dodatkowego potencjału z elektrycznego napędu. Oto efekt ich prac

Nie wiemy, jak poprawił się współczynnik Cx, ale druga odsłona sportowego wtyczkowozu wygląda równie "specyficznie" jak pierwowzór. Auto zbudowane jest na platformie Kappa firmy General Motors - tej samej, którą znaleźć można w Pontiacu Solstice czy Oplu GT. Do napędzania Lampo2 służą dwa silniki elektryczne, po jednym na każdą oś. Ich łączna moc wynosi 408 KM, a maksymalny moment obrotowy - 640 Nm. To odpowiednio o 140 KM i 200 Nm więcej niż w przypadku prototypu Lampo przedstawionego w zeszłym roku. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po zaledwie 5 sekundach, a maksymalna prędkość auta wynosi 200 km/h.

W pełni naładowane akumulatory pozwalają pokonać dystans 200 km. Ich ponowne ładowanie z domowego gniazdka zajmuje 12 godzin. Trzeba przyznać, że nie jest to wynik imponujący. Producent daje jednak możliwości ładowania baterii także z trójfazowych gniazd przemysłowych oraz przy użyciu specjalnej, "szybkiej" ładowarki. Dzięki niej, po zaledwie 10 minutach ładowania Lampo2 będzie zdolny przejechać 100 km.

Podobnie jak w przypadku pierwszej wersji auta, również Lampo2 zadebiutuje podczas salonu samochodowego w Genewie. W założeniu twórców jest to samochód pokazowy, ale szefostwo firmy coraz poważniej rozważa możliwość wypuszczenia krótkiej serii produkcyjnej.

Bartosz Sińczuk                                                                                Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

ZOBACZ TAKŻE:

Elektryzująca przyszłość - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Maserati - ogłoszenia

Więcej o: