Wszystkie LFA sprzedane

Lexus nie musiał długo czekać na pięciuset chętnych na swoje nowe cacko

W ciągu trzech miesięcy od oficjalnego debiutu na ubiegłorocznym salonie w Tokio, partia 500 sztuk modelu LFA została zarezerwowana. Na dodatek Japończycy ogłosili, że chętnych ciągle przybywa. Każdy z nich gotów jest zapłacić za sportowego Lexusa kwotę 375 tysięcy dolarów.

- Poziom zainteresowania, którego jesteśmy świadkami, potwierdza tylko wyjątkowość LFA. Mimo że niewiele osób widziało go na żywo, nie mówiąc o zapierającej dech w piersiach przejażdżce, to szybko auto zyskały status rzadkiej i pożądanej maszyny - mówi Devshi Varshani, menedżer Lexusa odpowiadający za sprzedaż modelu LFA.

Czy LF-A okaże się godnym przeciwnikiem Ferrari? Japończycy wyposażyli swój najmocniejszy model we wszystko, co może zagwarantować sukces. W konstrukcji karoserii króluje włókno węglowe, dzięki czemu Lexus przy długości 4,5 m waży 1480 kg. Zestrojenie układu jezdnego to efekt wielu miesięcy prac i kilometrów przejechanych po kultowym torze Nürburging. Za skuteczne hamowanie odpowiadają hamulce Brembo z sześciotłoczkowymi zaciskami z przodu i czterotłoczkowymi z tyłu.

4,8-litrowy motor V10 generuje 560 KM mocy przy 8700 obr./min i 480 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 6800 obr./min, ale 90% tego ostatniego dostępne jest w zakresie 3700-9000 obr./min. Pod względem wymiarów silnik Lexusa jest mniejszy od standardowej V-ósemki i przenosi moc na tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni sekwencyjnej z czterema trybami pracy. Jak przekłada się to na osiągi? Lexus LF-A osiąga "setkę" w 3,7 s i kończy przyspieszanie na 325 km/h.

Marcin Sobolewski                                                                              Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

Samuraje z twardymi dachami


Historia kołem się toczy - Lexus - ZOBACZ TUTAJ

Lexus LS 460 Sport - gdzie ten Sport? - GALERIA

Samochody: Lexus LS - ogłoszenia

Więcej o: